czwartek, 18 stycznia 2018

List otwarty do Eulalii Domanowskiej, Dyrektorki Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku

Artysta Damian Reniszyn wystosował list otwarty do 
Eulalii Domanowskiej Dyrektorki Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku,
w sprawie współpracy przy wystawie Interplay, który publikujemy

15.01.2018
List otwarty
Szanowna Pani
Eulalia Domanowska
Dyrektorka Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku

Szanowna Pani Dyrektor,
Zwracam się do Pani z prośbą o wypłacenie wynagrodzenia za użyczenie moich prac na wystawę zbiorową Interplay w Muzeum Rzeźby Współczesnej w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku.
Dnia 24.11.2017 otrzymałem zaproszenie do wzięcia udziału w wystawie Interplay, która jest wynikiem międzynarodowego programu rezydencyjnego, w ramach współpracy między Schafhof - Europäisches Künstlerhaus Oberbayern we Freising koło Monachium oraz Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku. Niestety na pytanie skierowane do kuratorów wystawy: Leszka Golca i Weroniki Elertowskiej o wynagrodzenia dla artystów, i zwrotu kosztów podróży do Orońska, okazało się, że nie ma takiej możliwości.
Uważam, że na uwagę zasługuje moja korespondencja z osobami zainteresowanymi.


Dnia 10.01.2018 napisałem e-mail do kuratorki wystawy Interplay, Weroniki Elertowskiej o treści:
Pani Weroniko,
piszę w związku ze zbliżającym się terminem wystawy, w tym jej montażu. Otóż, chciałbym zwrócić się z problemem, który uniemożliwia mi uczestniczenie w przygotowaniach wystawy. W związku z moją nienajlepszą sytuacją finansową, nie jestem w stanie pokryć kosztów podróży do Orońska oraz diety, na czas montażu wystawy. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której aby wziąć udział w wydarzeniu, którego jestem częścią muszę się zadłużać i pożyczać pieniądze. W związku z powyższym, będę wdzięczny za wspólne zastanowienie się nad wyjściem z tej sytuacji i propozycje ze strony CRP Orońsko. Myślę, że odpowiednie byłoby wypłacenie stosownego wynagrodzenia z udział w wystawie.
Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której nie mam wpływu na ostateczny kształt wystawy, tj. części związanej z moimi pracami.
Proszę o wieści w tej sprawie
Z pozdrowieniami


W odpowiedzi otrzymałem telefon z kuriozalną informacją, że rozwiązaniem, które proponuje Dyrekcja CRP jest podpięcie mnie do transportu innego z uczestników wystawy, który wyrusza do Orońska prywatnym samochodem z Poznania. Ponieważ nie mieszkam w Poznaniu, odmówiłem i poprosiłem o zastanowienie się nad wypłatą wynagrodzenia. W odpowiedzi otrzymałem e-maila od Weroniki Elertowskiej o treści:


Panie Damianie,
Po dzisiejszej rozmowie z dyrekcją, nasze stanowisko nie uległo zmianie. Centrum Rzeźby Polskiej nie może pokryć Panu zwrotu kosztów podróży oraz diety. Ponieważ był Pan już beneficjentem programu rezydencjalnego nie możemy wypłacić honorarium. Jeżeli nie może Pan przyjechać do Centrum i uczestniczyć w montażu oraz wystawie bardzo prosiłabym o przesłanie instrukcji i wytycznych do ekspozycji pracy. Jeżeli w związku z powyższym nie chce Pan, aby praca znalazła się na wystawie również proszę o taką informację. (…)
Pozdrawiam
Weronika Elertowska


W związku z powyższym zwróciłem się bezpośrednio do Dyrektorki CRP Eulalii Domanowskiej:
Szanowna Eulalio,
otrzymałem wiadomość od Weroniki Elertowskiej z decyzją o nie pokrywaniu kosztów podróży do CRP Orońsko i nie wypłaceniu wynagrodzenia za udział i przygotowanie wystawy.
Czy wynika, z tego, że Dyrekcja Centrum Rzeźby zakłada, iż artyści są gotowi płacić z własnej kieszeni za dojazd na montaż wystawy, na którą zostali zaproszeni, a także poświecą kilka dni na jej montaż całkowicie za darmo? Byłem beneficjentem programu rezydencyjnego, jednak miało to miejsce w 2016 roku. Czy w związku z tym powinienem był przez niemal 2 lata magazynować pieniądze celem pokrycia kosztów, jakie poniosę w związku z planowaną wystawą w najbliższych dniach?
Ponieważ jest to już czwarta wystawa organizowana przez Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, do której zostałem zaproszony i niestety nie zaproponowano mi za żadną z nich honorarium, jestem zmuszony do poinformowania opinii publicznej, jak funkcjonuje instytucja podległa Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Przewiduję wystosowanie listu otwartego, który skieruję do Dyrekcji CRP w Orońsku, Ministerstwa, Obywatelskiego Forum Sztuki Współczesnej, dyrekcji Schafhof - Europäisches Künstlerhaus Oberbayern, a także Magazynu SZUM.
Na marginesie, chciałbym zaznaczyć, że Schafhof - Europäisches Künstlerhaus Oberbayern pokrywał koszty podróży do Freising na czas montażu i wernisażu, a także wypłacał honoraria w kwocie 120 €. Myślę, że instytucja partnerska doskonale rozumie specyfikę organizacji programów rezydencyjnych i zdaje sobie sprawę, że 800 €/mc. to niewielka kwota aby pokryć koszty wyżywienia i produkcji prac.
Eulalio, mam nadzieję, że zmienisz zdanie i zdecydujesz się wypłacić wynagrodzenia za udział w tej wystawie. Niestety moja obecna sytuacja finansowa nie pozwala mi na działalność charytatywną. Biorąc pod uwagę, że przekazałem za darmo do kolekcji swoje rzeźby i kilkakrotnie przekazywałem prace na wystawy, okazuje się, że finansuje z własnej kieszeni działalność CRP. Nikt inny jak Dyrektorka instytucji wystawienniczej powinna walczyć o wynagradzanie artystów za ich pracę i przyczynianie się do uczciwego traktowania.


W odpowiedzi otrzymałem wiadomość:
Damianie,
Nie zwykłam odpowiadać na szantaże. Jeśli chcesz rozmawiać, to zmień ton.
Pozdrawiam noworocznie
Eulalia Domanowska


Szanowna Pani Dyrektor, zupełnie nie zrozumiałe dla mnie jest, dlaczego odbiera Pani moją wiadomość, z prośbą o wypłatę należnego wynagrodzenia za moją pracę, na rzecz zarządzanej przez Panią instytucji jako szantaż?
Dla jasności chciałbym wytłumaczyć okoliczności całego zamieszania. Otóż w 2016 roku drogą konkursową zostałem zaproszony wraz z pięcioma innymi artystami z Polski do wzięcia udziału w wymianie rezydencyjnej w instytucji partnerskiej w Schafhof - Europäisches Künstlerhaus Oberbayern we Freising koło Monachium. Sześciu artystów z Niemiec natomiast odbyło rezydencje w Centrum Rzeźby w Orońsku. Czas rezydencji przypadł na 01.10. – 30.11.2016. Podczas pobytu otrzymywałem stypendium w wysokości 800 €/m, które według kontraktu miało pokryć produkcję prac. Finalnie, w Niemczech odbyła się wystawa prezentująca efekty prac wszystkich artystów z Polski i Niemiec. Po niemal 2 latach Centrum Rzeźby chce pokazać wystawę u siebie. Warto zaznaczyć, że strona niemiecka po moich kilku mailach zaproponowała wynagrodzenie za udział w wystawie w kwocie 120 € plus zwrot kosztów podróży z Polski do Niemiec i z powrotem.
Niestety, Centrum Rzeźby nie przewiduje wynagrodzeń dla artystów za użyczenie prac na wystawę i pokrycia kosztów podróży zasłaniając się tym, że byłem beneficjentem programu stypendialnego. Oczywiście taka retoryka jest nie do przyjęcia. Po pierwsze: umowa stypendialna została podpisana pomiędzy mną a instytucja partnerska z Niemiec a nie CRP Orońsko, więc Centrum Rzeźby jak dotąd nie wypłaciło na moją korzyść żadnych pieniędzy. Mimo to kuratorzy wystawy oczekują, że za darmo użyczę prac na wystawę, którą przygotowują. Po drugie: żaden z punktów umowy nie mówi, o tym że stypendium pokrywa również wynagrodzenie za wystawę w CRP. Jasno natomiast precyzuje, że dotyczy wyłącznie kosztów produkcji prac podczas rezydencji. Partner zagraniczny projektu, pomimo że finansował stypendium rezydencyjne, uznał że wystawa jest kolejnym elementem wymagającym finansowania (w tym honorarium i zwrot kosztów podróży). Jedyne co proponuje Orońsko to darmowy nocleg w Domu Rzeźbiarza (który na stałe funkcjonuje w Centrum Rzeźby) oraz wyżywienie do wyboru: wegetariańskie, wegańskie lub niewegetariańskie.
Jako młody artysta jestem wstrząśnięty faktem jaką polityką kieruje się instytucja podległa Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Należy zaznaczyć, że przez ostatnie 3 lata zostałem zaproszony przez Dyrektorkę CRP do 3 innych projektów, za które nie zaproponowano mi honorarium. Były to wystawa w 2015 pt. Rewitalizacja – wtórność w dobie nadprodukcji w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, oraz dwie edycje projektu Dotyk, współorganizowanego przez Miejską Galerię BWA w Bydgoszczy oraz BWA w Kielcach. Wystawa Interplay, miałaby zatem być 4 projektem bez wynagrodzenia. Na tej podstawie można wywnioskować niepokojące praktyki instytucji. Okazuje się, że w budżetach wystaw pomijana jest kwestia honorariów. W rezultacie praca artystów nie jest opłacana, umacniając prekarną pozycję twórców.
W tym miejscu muszę wspomnieć również o tym, że Dyrektorka poprosiła mnie o przekazanie, za darmo moich prac do kolekcji Centrum Rzeźby, które prezentowałem na jednej z wystaw, które organizowała. Po wymianie wielu e-maili i moich prób wynegocjowania jakiegokolwiek wynagrodzenia za rzeźby mojego autorstwa lub rekompensaty w postaci wystawy indywidualnej w CRP, wciąż spotykałem się z odmową. Ostatecznie zdecydowałem się na darowiznę, mając nadzieję, że w przyszłości tendencja ta zmieni się na bardziej korzystną. Niestety warunki współpracy nie uległy zmianie i moje działania z CRP ograniczają się do działalności charytatywnej i wspierania „z własnej kieszeni” tej państwowej instytucji.
Realia, w których każdy z podmiotów biorących udział w organizacji wystawy, czyli Dyrektorka Eulalia Domanowska, kuratorzy wystawy (Leszek Golec i Weronika Elertowska), księgowa, grafik realizujący komunikację wizualną wystawy, kierowca, montażyści czy Pani sprzątająca, otrzymują wynagrodzenie za swoją pracę, natomiast twórca - nie, jest w mojej ocenie PATOLOGIĄ. Kapitał symboliczny, „wpis do CV” oraz „wikt i opierunek” , który proponuje organizator wystawy to niebywała arogancja i pogarszanie kondycji finansowej twórców w Polsce.
Należy również wspomnieć, że do tej pory nie otrzymałem choćby e-maila z Centrum Rzeźby z informacją, że moje prace znalazły się w Orońsku po tym jak strona niemiecka bez mojej wiedzy przekazała je muzeum. CRP przetrzymuje więc moje prace bez umowy użyczenia i miała w planach je wystawić bez mojej zgody, gdyż ja nie potwierdziłem jak do tej pory, że zgadzam się na prezentowanie swoich dzieł na tej wystawie. Mimo to, organizator firmuje moim nazwiskiem wystawę w prasie i Internecie, tym samym używa go nieodpłatnie do prowadzenia swojej działalności. Ponadto na żadnym etapie organizacji wystawy nie pojawiła się wiadomość o potrzebie uregulowania tych kwestii stosownymi umowami. Dopiero podczas rozmowy telefonicznej, kuratorka wystawy Weronika Elertowska przyznała mi rację odnośnie potrzeby uporządkowania umowami obecnego stanu rzeczy.
Wpisem do CV nie zapłacę rachunków. Jestem zaniepokojony takim stanowiskiem Eulalii Domanowskiej i nie godzę się na branie udziału w podobnych praktykach. Jeśli instytucję nie stać na prowadzenie działalności wystawienniczej, winna wykreślić ten cel ze Statutu i ograniczyć się do działalności na jaką ma budżet.
Jednocześnie apeluję do artystów, którzy planują wystawiać się w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku aby zdobywali się na odwagę i pytali o stosowne wynagrodzenia za swoją pracę. Ignorowanie problemu i myślenie w kategoriach, „że lepiej wystawić się za darmo niż wcale”, najprościej rzecz ujmując - psuje rynek. Ryba niestety psuje się od głowy i to sami artyści przyczyniają się do swoich prekarnych warunków życiowych, godząc się na prowadzenie działalności charytatywnej.
Należy krytycznie odnieść się również do niepokojącego przymykania oczu na politykę CRP przez Radę Programową, w której skład zasiadają takie znamienitości Polskiego świata sztuki jak:
1. prof. Maciej Aleksandrowicz
2. prof. Marcin Berdyszak
3. dr hab. Zbigniew Dudek
4. dr Dorota Grubba-Thiede
5. Joanna Kiliszek
6. prof. Kamil Kuskowski - Przewodniczący
7. Dorota Monkiewicz
8. prof. Józef Murzyn
9. dr hab. Marta Smolińska
10. prof. Andrzej Szczerski
11. dr hab. Wojciech Włodarczyk
Jak wynika ze Statutu zadaniem Rady Programowej, jako organu doradczego jest m.in.: „opiniowanie planów Centrum oraz ocena ich realizacji”. Czy więc Rada Programowa pozytywnie opiniuje plany Centrum Rzeźby w kwestii braku wynagrodzeń dla artystów?
Co więcej, niezwykle niepokojące jest to, że Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, któremu podlega CRP nie dopatrzył się nierównego traktowania i łamania praw twórców przez dyrekcję i rozdysponowywania dotacjami ministerialnymi w taki sposób aby pominąć w nich honoraria dla twórców.
Należy wspomnieć, że artyści niemieccy, którzy biorą udział w wystawie, również nie otrzymali propozycji wynagrodzenia oraz zwrotu kosztów podroży do Polski. Większość z nich zdecydowała się nie przyjeżdżać na wernisaż. To w rezultacie, podważa cel organizatora, który swój projekt wymiany rezydencyjnej promował ideą „ (…) nawiązywania nowych kontaktów.”
Obserwując niepokojącą strategię współpracy z artystami przez Panią Eulalię Domanowską jestem zmuszony stanowczo zaprotestować przeciwko niewynagradzaniu artystów za udział w wystawach. Zwracam się do Dyrekcji Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku z prośbą o realizowanie działalności, która będzie miała na celu poprawę warunków życia artystów. Mam nadzieję, że w przyszłości w kosztorysach wszystkich polskich instytucji wystawienniczych znajdzie się pozycja uwzględniająca honorarium, a Pani jako Dyrektor jednej z instytucji zajmujących się sztuką będzie dla innych przykładem. Proszę pamiętać, że strategia jaką wykorzystuje Pani do prowadzenia Centrum Rzeźby ma wpływ na to jak będzie wyglądała pozycja artystów w przyszłości.

Z poważaniem
Damian Reniszyn


Do wiadomości list otrzymali:
1. Piotr Gliński, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego
2. Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej
3. Magazyn Szum
4. Eike Berg, Dyrektor Schafhof - Europäisches Künstlerhaus Oberbayern
5. prof. Kamil Kuskowski - Przewodniczący Rady Programowej CRP Orońsko

środa, 20 grudnia 2017

Jestem artystą ale to nie znaczy że pracuję za darmo

Kampania na rzecz płacenia artystom c.d.n.

Czworo polskich artystów otrzymało zaproszenie na międzynarodową wystawę do Bonn od organizacji non-profit ArtDialog www.artdialog-bonn.de Dopiero po zapytaniu artystów o wynagrodzenie za udział w wystawie pojawiła się informacja, że jest to dodatkowy koszt z założenia nie brany pod uwagę. Artyści wspólnie napisali swoje oświadczenie do organizatora. W odpowiedzi Pan Ludwig Dinkloh zaproponował wypłacenie 150 euro, ale tylko w wypadku gdy artysta nie przyjeżdża. W rezultacie, podważyło to eksponowaną w programie stowarzyszenia Art Dialog ideę spotkań i wspólnych rozmów artystów.

Artyści otrzymali również informację, że organizator poszuka innych polskich artystów na ich miejsce, takich którzy zgodzą się na pracę za darmo, gdyż od 15 lat organizacja ArtDialog nie płaci artystom.

Artyści przesłali organizatorom linki do informacji, które otrzymali od Obywatelskiego Forum Sztuki Współczesnej. Informując organizatorów o kwestiach dotyczących przeciwdziałania pomijania wynagrodzenia dla artystów w planowanych budżetach wystaw.

http://forumsztukiwspolczesnej.blogspot.com/2014/05/paying-artists-campaign-public-has.html
http://forumsztukiwspolczesnej.blogspot.com/2014/10/zmiana-regulaminowa-dotyczaca-programu.html



Oświadczenie artystów skierowane do ArtDialog

Dear Dr. Uta Friederike Miksche,
www.artdialog-bonn.de

First of all, we would like to thank you for the invitation to the "NO MAN IS AN ISLAND`` exhibition and for your interest.
We are a group of professional artists with long experience and practice. Art is our main occupation and source of income, which in turn enables us to develop our artistic practice and work on next projects.
This is why we cannot afford agree to participate in your exhibition without an artist fee. This would be an act against ourselves as well as all our European colleagues. We stand for standards, respect for our work, improvement of our social condition.
We stand for being paid for our work. Thanks to such practice artists can create, curators can exhibit it, art critics write about it and the public enjoy it. This is why our participation in the show depends on your decision on including in the exhibition budget an artist fee. We are open to further discussion.

Sincerely yours,
Monika Drożyńska
Agnieszka Kalinowska
Gizela Mickiewicz
Marcin Ryczek


Odpowiedź, jednej z artystek Agnieszki Kalinowskiej, do organizatorów z ArtDialog:

Mam nadzieję, że artyści zaproszeni w miejsce artystów którzy nie zgodzili się na pracę za darmo zostaną uczciwie poinformowani o całej sytuacji. Moja niezgoda jest też na ton tłumaczenia Pana Ludwiga Dinkloh i zasugerowania, że artyści którzy wezmą 150 eur, zaproponowane ostatnio przez Niego, nie powinni zjawić się na wernisażu. To w rezultacie, według mnie, podważa ideę wspólnych rozmów artystów, która we wcześniejszych listach była tak ważna dla działalności ArtDialog.

Dodam jeszcze, że artyści uczestniczą w różnych przedsięwzięciach za darmo jeśli służą one słabszym, biedniejszym i nie tylko. Tutaj, jednak, nie znajduję żadnego powodu, żeby artyści zostali wykluczeni przy wynagrodzeniu za ich pracę.
Artyści w swojej twórczości zabierają głos w sprawach ważnych dla wszystkich. Wybranie przez Artdialog właśnie tej konkretnej grupy artystów Polskich (Monika Drożyńska, Marcin Ryczek, Gizela Mickiewicz, Agnieszka Kalinowska) powinno skutkować docenieniem naszego braku bierności i trafności naszego komentarza. Nie możemy przybrać odmiennej postawy w życiu codziennym. Artyści w swojej twórczości muszą być autentyczni. Walczymy o prawa innych ale nie dajemy też zgody na wykorzystywanie nas samych i innych artystów.


Odpowiedź Ludwiga Dinkloh z ArtDialog skierowana do artystki Moniki Drożyńskiej

Dear Mrs. Monika Drożyńska,

We have received your letter to Mrs. Kumięga from her and have translated it into German. We are very upset about how negative you judge our invitation to you and the other three Polish artists. For 15 years now we have successfully organized exhibitions with a European dimension to the benefit of the artists. For centuries, Europe has suffered from wars and enmity among peoples, also caused by Germany. We belong to the post-war generation and find this past ourselves extremely terrible. Our motivation is that these events never happen again.

In our art exhibitions we always bring together artists from all over Europe, West and East. We aim to build bridges between the people of different cultural regions in Europe, to increase mutual understanding and reduce prejudices. All of the artists we have worked with so far have enthusiastically supported this objective and have been delighted to participate in our projects. Through their new encounters and also through the possibility to sell their art works in Germany, they have multiple advantages that are valuable for their artistic development and their reputation.

The Polish Institute at Duesseldorf appreciates our goals and efforts and has repeatedly supported us effectively. ArtDialog itself finances its projects with the help of cultural foundations, which also appreciate and support our efforts for peaceful coexistence in Europe. The Prime Minister of North Rhine-Westphalia expresses his appreciation for these efforts by taking over the patronage for our project NO MAN IS AN ISLAND.

The members and helpers of ArtDialog work - as repeatedly stated - on an idealistic basis and without pay. We do not pay wages or salaries. Most of us have a long working life behind them and live on their pensions. E.g.: Our curator Dr. Uta Miksche is a professional curator with a MA from Pittsburgh University, USA, and I as president of ArtDialog served as Head of Unit at the Federal Ministry for the Environment, where I worked among others internationally for many years on the level of EU, UN, OECD and bilateral agreements with Poland and other neighboring countries of Germany. Our motivation and strength for our work derive from the joy of all participants in our projects.

The exhibitions which we design shall be a win-win situation for everyone involved. When you talk about exploitation in this context, we feel rather hurted. Your demands and insinuations are capable of destroying the basis of ArtDialog's work. Your statements make us again worried about the future of Europe when the pursuit of material benefits at the expense of others is again at the forefront of people's coexistence.

We ask you one last time to reconsider your unfavorable position. We invite you again in kindness and friendship to participate in our exhibition. Since we only have limited financial resources, we offered - as a compromise to your fee claim - to pay you and the other Polish artists 150 € each for your participation in the exhibition, if you do not personally come to Bonn in the days before and after the vernissage, because this would save us the cost of your stay in Bonn.

We wish you a Merry Christmas and a Happy New Year 2018.

Best regards

Ludwig Dinkloh


Odpowiedź artystki Moniki Drożyńskiej do Ludwiga Dinkloh - Prezydenta ArtDialog

Hello Dr. Ludwig Dinkloh,

From my point of view, war free Europe's future is based on principle "when you work, you got paid". 
We live in times extreme economic inequalities which have an impact for dignity of life.
Working for idea is possible for people with financial background. I don't have one. I can not take part in in the exhibition on the proposed terms.

Monika Drożyńska

wtorek, 14 listopada 2017

Spotkanie OFSW - 25 listopada 2017

Szanowne Artystki, Artyści, członkowie i sympatycy Obywatelskiego Forum Sztuki Współczesnej,

W Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego trwają prace nad projektami ustaw, które mogą na długie lata zmienić kształt życia artystycznego w Polsce, prawne ramy działania instytucji wystawienniczych, sytuację artystów i pracowników instytucji. Jednak głos naszego środowiska nie jest brany pod uwagę.

We wrześniu tego roku w Krakowie MKiDN zorganizowało konferencję poświęconą sytuacji sztuki i artystów w Polsce. Prym podczas tej konferencji wiedli przedstawiciele Polskiego Związku Artystów Plastyków, powołując się wielokrotnie na „Czarną księgę polskich artystów”, która podsumowywała lata pracy Forum nad poprawą sytuacji socjalnej artystów i ich relacji z artystami Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej nie zostało jednak do samej konferencji zaproszone, a konferencja okazała się kompromitacją organizatorów. Padły obraźliwe i niemerytoryczne słowa pod adresem współczesnych artystów. Padły też propozycje zmian, które mogą być bardzo szkodliwe dla nas jako twórców i trudne do naprawienia w późniejszych latach, jak np. pomysł ZPAP na certyfikację twórców.  

Nie dajmy się zmarginalizować! Zawalczmy o nasz głos!

Spotkajmy się 25 listopada 2017, w sali kinowej Zachęty Narodowej Galerii Sztuki w Warszawie, o godz. 18.00. 

W dyskusji wezmą udział m.in Joanna Mytkowska, Hanna Wróblewska, twórcy i kuratorzy będący członkami OFSW oraz inni zaproszeni goście. 

Podczas spotkania chcemy wyłonić grupę roboczą, która podejmie dyskusję z Ministerstwem i będzie reprezentowała nasze środowisko.

niedziela, 4 czerwca 2017

Wzywamy Muzeum Sopotu do rozliczenia z Artystką.


Wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec postępowania dyrekcji Muzeum Sopotu wobec Anny Baumgart. Jesteśmy oburzeni sytuacją, w której dyrektor instytucji odmawia wypłaty ustalonego honorarium ustalonego w podpisanej przez obie strony umowie, wykorzystując do tego problemy zdrowotne Artystki.

Anna Baumgart była odpowiedzialna za przygotowanie realizacji Symfonii Syren w Muzeum Sopotu. Mimo pogarszającego się stanu zdrowia doprowadziła proces produkcji do końca. W dniu wernisażu znalazła się w szpitalu, co było bezpośrednia przyczyną podjęcia przez dyrektor Muzeum arbitralnej decyzji o odwołaniu wydarzenia. Stało się tak mimo zdecydowanego sprzeciwu Artystki i kuratorski projektu, na który składał się m.in. performance oraz wykłady zaproszonych gości. Fizyczna obecność Anny Baumgart nie była uzasadniona i nie wynikała też za zapisów umowy – jednak z trudnych do wyjaśnienia przyczyn dyrektor muzeum postanowiła odwołać przygotowywane od dłuższego czasu wydarzenie a w konsekwencji odmówić wypłacenia wynagrodzenia. 

Po raz pierwszy spotykamy się z tak otwartym przykładem arogancji ze strony osoby odpowiedzialnej za kierowanie instytucją. Nasze odczucia potwierdza, fakt iż do dziś nie dostaliśmy odpowiedzi na korespondencję w/w sprawie skierowaną do dyrektor Muzeum. 

Domagamy się od władz miasta Sopotu wyjaśnienia okoliczności zaistniałem sytuacji w podległej instytucji oraz niezwłocznego rozliczenia Muzeum z Artystką za wykonana pracę.

czwartek, 23 lutego 2017

Oświadczenie Obywatelskiego Forum Sztuki Współczesnej w sprawie ataków na Teatr Powszechny w związku ze spektaklem „Klątwa”.


W imieniu członków Obywatelskiego Forum Sztuki Współczesnej zwracamy się z apelem do środowisk twórczych i do całego społeczeństwa o solidarność z Teatrem Powszechnym, który jest celem nagonki środowisk fundamentalistycznych, atakujących spektakl „Klątwa”.

W Rzeczpospolitej Polskiej twórczość i ekspresja artystyczna, jak też dostęp do kultury są chronione przez Konstytucję, która w art. 54 gwarantuje wolność słowa i przekonań, zaś w art. 73 –  wszystkim uczestniczkom i uczestnikom kultury – prawo do jej tworzenia, prezentacji i odbioru. To podstawowe prawo do wolności wypowiedzi, z którego tak chętnie korzystają politycy, daje również nam, twórcom, prawo do wolności wypowiedzi artystycznych. Każde działanie artystyczne jest wypowiedzią obywatelską i w tym sensie przysługuje mu swoboda ekspresji, taka sama, jak ta, z której korzystają inni uczestnicy i uczestniczki życia publicznego. 

Ogromny niepokój, szczególnie nas – twórców budzi wybiórcze działanie prokuratury, polegające na wszczynaniu z urzędu spraw bezpośrednio wskazywanych przez polityków.

Dlatego apelujemy do wszystkich środowisk artystycznych w kraju i zagranicą o wyrażenie wsparcia dla zespołu Teatru Powszechnego. Solidarność ludzi kultury i sztuki powinna być głośno słyszalnym głosem w tej sprawie. Prosimy też o wsparcie wszystkich tych, którym bliska jest praktyka kultury. Wolność wypowiedzi, twórczości i ekspresji artystycznej leży bezpośrednio w interesie społecznym nas wszystkich. 

Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej.

środa, 18 stycznia 2017

Solidarnie z amerykańskimi pracownikami sztuki

Jako działające w Polsce Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej solidaryzujemy się z amerykańskimi pracownikami sztuki, którzy 20 stycznia podejmą protest podczas objęcia urzędu prezydenta USA przez Donalda Trumpa. W naszej części Europy także narasta kryzys demokracji, który wzbudza w nas takie same lęki o przyszłość. Również tutaj reakcyjni demagodzy żerują na poczuciu krzywdy i podsycają nienawiść.

Jako forum pracowników sztuki uważamy, że obrona demokracji musi zacząć się w miejscu, w którym jest ona najbardziej narażona na erozję – w miejscu pracy. Walka o bezpieczeństwo socjalne, godną płacę i szacunek jest bezpośrednio związana z walką o wolność słowa, prawa kobiet i mniejszości, powszechny dostęp do wysokiej jakości edukacji oraz prawo do życia w przestrzeni wolnej od fundamentalizmu religijnego. Trwałość wszystkich tych praw w ostatnim czasie jest substancjalnie zagrożona. Jedynie szeroki front antyfaszystowski, który połączy walkę o społeczną równość z walką o demokrację i swobody obywatelskie, będzie w stanie dać odpór nadchodzącej fali rasizmu i faszyzmu.

Jako pracownicy sztuki nie zgadzamy się na to, żeby sztuka była jedynie pudrem maskującym nadużycia finansowych czy politycznych elit. Dla nas jest ona narzędziem walki o równe, demokratyczne i różnorodne społeczeństwo ― w imię lepszego, bardziej godnego i świadomego życia.

Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej

Solidarity with American art workers


The Civic Forum for Contemporary Art (Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej), based in Poland, expresses our solidarity with American art workers, who will rise up on the 20th of January in protest against Donald Trump’s presidency. In our part of Europe, we are witnessing a comparable crisis of democracy that prompts similar anxieties, as reactionary demagogues feed on resentment and stir up hatred.

We believe that the defense of democracy must begin at the site where it is most jeopardized: in the place of work. The struggle for social security, fair wages, and respectful labor relations connects directly with the struggle for freedom of speech, free education, women’s and minority rights, and a society free from racism and religious fundamentalism. All these rights are currently at risk. Only a wide antifascist front, which connects the struggle for equality with the struggle for democracy and freedom, will be able to fend off the coming wave of racism and fascism.

As a coalition of art workers, we do not comply with our artistic or intellectual works being used to beautify or obfuscate abuses committed by financial or political oligarchies (even the Trumps collect art). For us, art should support the struggles for an equal, democratic, and diverse society in the pursuit of a better, dignified, and conscious life.
 
The members of the Civic Forum for Contemporary Art (Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej)
 
_________________________________________________
The Civic Forum of Contemporary Art (Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej) was initiated in November 2009 by a group of Polish artists, curators and art critics, active in the field of contemporary art.  It was established in order to support the development of this sector by influencing cultural policies and legal frameworks. From 2011 onwards the Forum has focused mainly on the rights of artists and other art workers.  In May 2012 it organized the Art Strike, which raised social awareness about the poverty and disfranchisement of artists, who far too often are reduced to the role of unpaid suppliers of artistic institutions. The Forum struggles for better working conditions in the sector, focusing on such issues as wages for art work, social insurance for art professionals, access to studios, fair and transparent contracts, etc.