środa, 30 maja 2018

OŚWIADCZENIE WS ATAKÓW NA GALERIĘ MIEJSKĄ ARSENAŁ W POZNANIU

Stanowczo sprzeciwiamy się medialnym oraz politycznym, szowinistycznym atakom na "Gyne Punk" oraz Galerię Miejską Arsenał w Poznaniu, podsycanym głównie przez prawicowe Radio Poznań (dawne Radio Merkury), na podstawie rozpowszechnianej przez ww radio zniekształconych relacji z warsztatu przeprowadzonego w galerii przez hiszpańską grupę artystyczną, w ramach projektu "Warsztaty z rewolucji". Sprzeciwiamy się atakom, wszelkim formom ograniczania wolności wypowiedzi, cenzury, w tym postulowanej przez cześć poznańskich radnych - politykierów z klubu PiS, wchodzących w skład Komisji Kultury i Nauki Urzędu Miasta - cenzury ekonomicznej Galerii Miejskiej Arsenał. Będziemy bronić, podobnie jak Teatr Ósmego Dnia, autonomii Instytucji kultury.
OFSW

piątek, 20 kwietnia 2018

Petycja przeciwko zmianom w Bunkrze Sztuki

19 kwietnia 2018 r.

Szanowny Pan Andrzej Kulig 
Zastępca Prezydenta Miasta Krakowa ds. Polityki Społecznej, Kultury i Promocji Miasta Krakowa

My, niżej podpisani stanowczo protestujemy przeciwko sposobowi przeprowadzenia zmian personalnych i strukturalnych w publicznej galerii sztuki współczesnej „Bunkier Sztuki” w Krakowie.
Pragniemy podkreślić, że Magdalena Ziółkowska dokonuje od kilku lat heroicznego wysiłku uporządkowania administracyjno-finansowej sytuacji w instytucji, której zaniedbania sięgają – jak wskazują kontrole – końca lat 90-tych. Dopiero niedawno, mimo wielu próśb formułowanych przez Dyrektorkę od początku jej kadencji, urząd zgodził się na powołanie stanowiska wicedyrektora. Urząd miasta nie dał jednak szansy Magdalenie Ziółkowskiej na możliwość wyboru tej osoby, nie dał jej również czasu na pracę z nią w celu poprawy sytuacji Bunkra. Nie zaprosił Ziółkowskiej do wspólnego zastanowienia się nad tym, jak usprawnić pracę instytucji.
Za skandaliczne uważamy ponadto rozwiązanie, wedle którego wicedyrektor powoływany jest przez Urząd Miasta. Stanowi to wyraźne naruszenie autonomii instytucji sztuki i prawa dyrektorki do wyboru bliskiego współpracownika. Tak ważna zmiana w strukturze instytucji powinna stać się przedmiotem publicznej debaty z udziałem ekspertów, podczas której rozważone zostaną różne modele funkcjonowania instytucji kultury.
Pogłoski o uczynieniu wicedyrektora odpowiedzialnym za program galerii dodatkowo nas niepokoją – sytuacja, w której dyrektor galerii zajmuje się sprawami organizacyjnymi, a osoba odpowiedzialna za program mu podlega jest poważnym ograniczeniem autonomii instytucji sztuki poprzez przyznanie pełnej władzy osobie, która nie jest ekspertem od sztuki współczesnej.
Jesteśmy zszokowani postawą Urzędu, który w ten sposób przerywa i niszczy kilkuletnią pracę Ziółkowskiej oraz zespołu Galerii, pracę docenianą przez ekspertów, środowisko artystyczne, jaki i publiczność.
Żądamy wycofania się władz miasta Krakowa z tych decyzji: zachowania Magdaleny Ziółkowskiej na stanowisku ogólnej, nie tylko programowej czy artystycznej, dyrektorki Bunkra Sztuki, przyznania jej prawa do decydowania, kto zostanie wicedyrektorem w prowadzonej przez nią instytucji, oraz przeproszenia Jej i mieszkańców miasta za powstałą sytuację. 

Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej
prosimy składać podpisy pod petycją link: https://www.petycjeonline.com/201530

niedziela, 15 kwietnia 2018

W sprawie zmiany na stanowisku Dyrektorki Bunkra Sztuki w Krakowie


Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej wyraża stanowczy protest i oburzenie sposobem przeprowadzenia zmian na stanowisku dyrekcji publicznej galerii sztuki współczesnej Bunkier Sztuki w Krakowie. Jak donoszą w ostatnich dniach media, na dwa lata przed upływem kadencji Magdalena Ziółkowska ma zostać zastąpiona na stanowisku dyrektorki przez inną osobę. Ma się to stać na podstawie niejasnych przesłanek i nieprzejrzystych decyzji władz miasta, które mogą kolidować z przepisami prawa. Ziółkowskiej niedawno zaproponowano degradację na stanowisko dyrektorki artystycznej bądź programowej Bunkra Sztuki, na co nie wyraziła ona zgody. Władze miasta sugerują, że Ziółkowska nie posiada kompetencji w zakresie zarządzania remontem Bunkra Sztuki i bezkonkursowo proponują stanowisko dyrektorki Bunkra Sztuki Magdalenie Sroce, byłej wiceprezydentce Krakowa. Ta zmiana miałaby się odbyć bez rozpisania konkursu, bez żadnych proceduralnych ruchów odpowiednich w takiej sytuacji. Takie pogwałcenie procedur i zakulisowe podejmowanie decyzji jest w naszym przekonaniu niedopuszczalne. Nieakceptowalne jest też dokonywanie takich zmian z dnia na dzień, poprzez zmienianie przez krakowski magistrat statutu Bunkra Sztuki w marcu br. i niejasne informacje medialne.

Najbardziej problematyczne jest jednak to, że ogłoszony w 2014 roku konkurs na stanowisko dyrektora Bunkra Sztuki w Krakowie obejmował nie tylko sprawdzian kompetencji dyrektora programowego czy artystycznego, ale również umiejętności zarządzania remontem. Wygrywając konkurs na stanowisko dyrektora Bunkra Sztuki Magdalena Ziółkowska dowiodła, że takie kompetencje posiada. Z warunkami konkursu można się zapoznać tu: http://www.bip.krakow.pl/?dok_id=63066

Postawa władz miasta Krakowa i dążenie do zakulisowego zwolnienia Magdaleny Ziółkowskiej, cienko lukrowane propozycją objęcia stanowiska dyrektorki artystycznej Bunkra, jest więc skandalicznym przekroczeniem kompetencji ze strony władz, ignorowaniem prawomocnie rozstrzygniętego konkursu, lekceważeniem zasłużonej i poważanej przez wszystkich aktualnej dyrektorki Bunkra Sztuki oraz łamaniem zasady proceduralnej przejrzystości pracy instytucji publicznych. 

Stawka jest większa niż Bunkier, ponieważ dotyczy publicznych środków, zasad realizacji i respektowania konkursów oraz ogólnej ogłady wymaganej w pracy w kulturze i polityce miejskiej. Jesteśmy przeciw haniebnemu naruszaniu procedur, gwałceniu ustaleń, lekceważeniu pracy Dyrektorki Bunkra Sztuki oraz zamieszaniu, do jakiego prowadzi niefrasobliwe działanie krakowskiego magistratu w tej sprawie. 

Żądamy jednoznacznego wycofania się władz miasta Krakowa z tych chaotycznych, łamiących zasady konkursu decyzji, zachowania Magdaleny Ziółkowskiej na stanowisku ogólnej, nie tylko programowej czy artystycznej, dyrektorki Bunkra Sztuki oraz przeproszenia Jej i mieszkańców miasta za bałagan, jakiego swoją nieodpowiedzialną aktywnością dopuścił się krakowski magistrat. 

Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej

środa, 24 stycznia 2018

Negocjacje OFSW w sprawie nieprawidłowości przy współpracy z artystami w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku



Szanowna Pani  Eulalia Domanowska 
Dyrektor Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku


Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku jest instytucją, która wśród artystek i artystów nie cieszy się najlepszą opinią ze względu na warunki współpracy im proponowane. Znajduje to potwierdzenie w licznych sygnałach docierających do OFSW od dłuższego czasu.

Zdajemy sobie sprawę, że okoliczności budżetowe CRP w Orońsku nie są idealne, lecz pomimo funkcjonowania w podobnych i gorszych warunkach wiele instytucji jest w stanie wywiązywać się z elementarnych zobowiązań wobec artystek i artystów, z którymi współpracują. Od 2013, kiedy podpisaliśmy pierwsze porozumienia o minimalnych wynagrodzeniach, ta kwestia dla większości instytucji stała się jasna.

Dla wielu artystek i artystów konieczność faktycznego partycypowania w kosztach wystawy jest czymś absolutnie niedopuszczalnym. Dlatego każdą sytuację, kiedy artysta decyduje się na upublicznienie konfliktu, należy potraktować bardzo poważnie. Nie wszystko da się załatwić w zaciszu biura czy gabinetu, szczególnie jeśli problem narastał od wielu lat.

Dodajmy także, że nieprawidłowości, które Damian Reniszyn porusza w swoim liście otwartym powinny zostać szczegółowo wyjaśnione. Sądzimy, że niewłaściwym jest pozyskiwanie prac do zbiorów państwowej instytucji drogą „wymuszonych darowizn”. Twórca powinien otrzymać za to stosowne wynagrodzenie. Oświadczenie Dyrekcji CRP, które nie odnosiło się do meritum sprawy (kwestii wynagrodzenia artysty), za to sugerujące możliwość wystąpienia na drogę prawną przeciwko niemu, uważamy za wysoce „niestosowne”. Apelujemy o wycofanie się z takiej narracji. Negocjacje wynagrodzenia nie mogą być oceniane jako szantaż, a w żadnym wypadku artysta nie powinien być straszony za to sądem. Liczymy, że CRP Orońsko bezpośrednio odniesie się do tych kwestii i oficjalnie wycofa się z pogróżek kierowanych w stronę artysty Damiana Reniszyna.

Jest nam przykro, że minimalny standard wynagrodzenia wciąż nie jest został wdrożony w CRP. Dlatego chcielibyśmy zaproponować otwarte spotkanie, podczas którego zastanowimy się nad sposobem poprawy standardu warunków współpracy artystek i artystów z Centrum Rzeźby Polskiej.

Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej


sobota, 20 stycznia 2018

Oświadczenie OFSW w sprawie sytuacji w CRP w Orońsku


Solidaryzujemy się z postawą Damiana Reniszyna w związku z ujawnionymi przez niego praktykami mającymi miejsce w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku. Jest dla nas oburzające, że opisane praktyki obciążania kosztami wystawy artystów i artystek oraz niewypłacania honorariów wciąż mają miejsce.

Jako Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej od wielu lat negocjujemy warunki wynagradzania artystów i artystek, dyskutując i edukując dyrektorów. Jest dla nas niezrozumiałym, że wciąż w publicznych instytucjach można spotkać tak archaiczne, przemocowe postawy jak opisane w korespondencji ujawnionej przez Damiana Reniszyna.

Odpowiedź dyrektorki Eulalii Domanowskiej, nie odnoszącą się do meritum sprawy, za to sugerującą możliwość wystąpienia na drogę prawną przeciw artyście, uważamy nie tylko za skandaliczną, ale również przeciwskuteczną. Dlatego wzywamy dyrektorkę Centrum Rzeźby Polskiej do natychmiastowego rozpoczęcia prac nad godnym wynagradzaniem oraz traktowaniem artystów i artystek w ramach realizowanych projektów. Jako OFSW jesteśmy gotowi do współpracy z CRP w Orońsku nad wdrożeniem takich rozwiązań.

Apelujemy także do artystów i artystek do dalszego ujawniania przypadków wyzysku i przemocowego traktowania w instytucjach sztuki. Tylko dzięki takim postawom możliwa jest trwała zmiana.


poniżej oświadczenia:
Eulalii Domanowskiej dyr. CRP w Orońsku
prof. Kamila Kuskowskiego szefa Rady Programowej CRP w Orońsku


czwartek, 18 stycznia 2018

List otwarty do Eulalii Domanowskiej, Dyrektorki Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku

Artysta Damian Reniszyn wystosował list otwarty do 
Eulalii Domanowskiej Dyrektorki Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku,
w sprawie współpracy przy wystawie Interplay, który publikujemy

15.01.2018
List otwarty
Szanowna Pani
Eulalia Domanowska
Dyrektorka Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku

Szanowna Pani Dyrektor,
Zwracam się do Pani z prośbą o wypłacenie wynagrodzenia za użyczenie moich prac na wystawę zbiorową Interplay w Muzeum Rzeźby Współczesnej w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku.
Dnia 24.11.2017 otrzymałem zaproszenie do wzięcia udziału w wystawie Interplay, która jest wynikiem międzynarodowego programu rezydencyjnego, w ramach współpracy między Schafhof - Europäisches Künstlerhaus Oberbayern we Freising koło Monachium oraz Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku. Niestety na pytanie skierowane do kuratorów wystawy: Leszka Golca i Weroniki Elertowskiej o wynagrodzenia dla artystów, i zwrotu kosztów podróży do Orońska, okazało się, że nie ma takiej możliwości.
Uważam, że na uwagę zasługuje moja korespondencja z osobami zainteresowanymi.


Dnia 10.01.2018 napisałem e-mail do kuratorki wystawy Interplay, Weroniki Elertowskiej o treści:
Pani Weroniko,
piszę w związku ze zbliżającym się terminem wystawy, w tym jej montażu. Otóż, chciałbym zwrócić się z problemem, który uniemożliwia mi uczestniczenie w przygotowaniach wystawy. W związku z moją nienajlepszą sytuacją finansową, nie jestem w stanie pokryć kosztów podróży do Orońska oraz diety, na czas montażu wystawy. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której aby wziąć udział w wydarzeniu, którego jestem częścią muszę się zadłużać i pożyczać pieniądze. W związku z powyższym, będę wdzięczny za wspólne zastanowienie się nad wyjściem z tej sytuacji i propozycje ze strony CRP Orońsko. Myślę, że odpowiednie byłoby wypłacenie stosownego wynagrodzenia z udział w wystawie.
Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której nie mam wpływu na ostateczny kształt wystawy, tj. części związanej z moimi pracami.
Proszę o wieści w tej sprawie
Z pozdrowieniami


W odpowiedzi otrzymałem telefon z kuriozalną informacją, że rozwiązaniem, które proponuje Dyrekcja CRP jest podpięcie mnie do transportu innego z uczestników wystawy, który wyrusza do Orońska prywatnym samochodem z Poznania. Ponieważ nie mieszkam w Poznaniu, odmówiłem i poprosiłem o zastanowienie się nad wypłatą wynagrodzenia. W odpowiedzi otrzymałem e-maila od Weroniki Elertowskiej o treści:


Panie Damianie,
Po dzisiejszej rozmowie z dyrekcją, nasze stanowisko nie uległo zmianie. Centrum Rzeźby Polskiej nie może pokryć Panu zwrotu kosztów podróży oraz diety. Ponieważ był Pan już beneficjentem programu rezydencjalnego nie możemy wypłacić honorarium. Jeżeli nie może Pan przyjechać do Centrum i uczestniczyć w montażu oraz wystawie bardzo prosiłabym o przesłanie instrukcji i wytycznych do ekspozycji pracy. Jeżeli w związku z powyższym nie chce Pan, aby praca znalazła się na wystawie również proszę o taką informację. (…)
Pozdrawiam
Weronika Elertowska


W związku z powyższym zwróciłem się bezpośrednio do Dyrektorki CRP Eulalii Domanowskiej:
Szanowna Eulalio,
otrzymałem wiadomość od Weroniki Elertowskiej z decyzją o nie pokrywaniu kosztów podróży do CRP Orońsko i nie wypłaceniu wynagrodzenia za udział i przygotowanie wystawy.
Czy wynika, z tego, że Dyrekcja Centrum Rzeźby zakłada, iż artyści są gotowi płacić z własnej kieszeni za dojazd na montaż wystawy, na którą zostali zaproszeni, a także poświecą kilka dni na jej montaż całkowicie za darmo? Byłem beneficjentem programu rezydencyjnego, jednak miało to miejsce w 2016 roku. Czy w związku z tym powinienem był przez niemal 2 lata magazynować pieniądze celem pokrycia kosztów, jakie poniosę w związku z planowaną wystawą w najbliższych dniach?
Ponieważ jest to już czwarta wystawa organizowana przez Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, do której zostałem zaproszony i niestety nie zaproponowano mi za żadną z nich honorarium, jestem zmuszony do poinformowania opinii publicznej, jak funkcjonuje instytucja podległa Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Przewiduję wystosowanie listu otwartego, który skieruję do Dyrekcji CRP w Orońsku, Ministerstwa, Obywatelskiego Forum Sztuki Współczesnej, dyrekcji Schafhof - Europäisches Künstlerhaus Oberbayern, a także Magazynu SZUM.
Na marginesie, chciałbym zaznaczyć, że Schafhof - Europäisches Künstlerhaus Oberbayern pokrywał koszty podróży do Freising na czas montażu i wernisażu, a także wypłacał honoraria w kwocie 120 €. Myślę, że instytucja partnerska doskonale rozumie specyfikę organizacji programów rezydencyjnych i zdaje sobie sprawę, że 800 €/mc. to niewielka kwota aby pokryć koszty wyżywienia i produkcji prac.
Eulalio, mam nadzieję, że zmienisz zdanie i zdecydujesz się wypłacić wynagrodzenia za udział w tej wystawie. Niestety moja obecna sytuacja finansowa nie pozwala mi na działalność charytatywną. Biorąc pod uwagę, że przekazałem za darmo do kolekcji swoje rzeźby i kilkakrotnie przekazywałem prace na wystawy, okazuje się, że finansuje z własnej kieszeni działalność CRP. Nikt inny jak Dyrektorka instytucji wystawienniczej powinna walczyć o wynagradzanie artystów za ich pracę i przyczynianie się do uczciwego traktowania.


W odpowiedzi otrzymałem wiadomość:
Damianie,
Nie zwykłam odpowiadać na szantaże. Jeśli chcesz rozmawiać, to zmień ton.
Pozdrawiam noworocznie
Eulalia Domanowska


Szanowna Pani Dyrektor, zupełnie nie zrozumiałe dla mnie jest, dlaczego odbiera Pani moją wiadomość, z prośbą o wypłatę należnego wynagrodzenia za moją pracę, na rzecz zarządzanej przez Panią instytucji jako szantaż?
Dla jasności chciałbym wytłumaczyć okoliczności całego zamieszania. Otóż w 2016 roku drogą konkursową zostałem zaproszony wraz z pięcioma innymi artystami z Polski do wzięcia udziału w wymianie rezydencyjnej w instytucji partnerskiej w Schafhof - Europäisches Künstlerhaus Oberbayern we Freising koło Monachium. Sześciu artystów z Niemiec natomiast odbyło rezydencje w Centrum Rzeźby w Orońsku. Czas rezydencji przypadł na 01.10. – 30.11.2016. Podczas pobytu otrzymywałem stypendium w wysokości 800 €/m, które według kontraktu miało pokryć produkcję prac. Finalnie, w Niemczech odbyła się wystawa prezentująca efekty prac wszystkich artystów z Polski i Niemiec. Po niemal 2 latach Centrum Rzeźby chce pokazać wystawę u siebie. Warto zaznaczyć, że strona niemiecka po moich kilku mailach zaproponowała wynagrodzenie za udział w wystawie w kwocie 120 € plus zwrot kosztów podróży z Polski do Niemiec i z powrotem.
Niestety, Centrum Rzeźby nie przewiduje wynagrodzeń dla artystów za użyczenie prac na wystawę i pokrycia kosztów podróży zasłaniając się tym, że byłem beneficjentem programu stypendialnego. Oczywiście taka retoryka jest nie do przyjęcia. Po pierwsze: umowa stypendialna została podpisana pomiędzy mną a instytucja partnerska z Niemiec a nie CRP Orońsko, więc Centrum Rzeźby jak dotąd nie wypłaciło na moją korzyść żadnych pieniędzy. Mimo to kuratorzy wystawy oczekują, że za darmo użyczę prac na wystawę, którą przygotowują. Po drugie: żaden z punktów umowy nie mówi, o tym że stypendium pokrywa również wynagrodzenie za wystawę w CRP. Jasno natomiast precyzuje, że dotyczy wyłącznie kosztów produkcji prac podczas rezydencji. Partner zagraniczny projektu, pomimo że finansował stypendium rezydencyjne, uznał że wystawa jest kolejnym elementem wymagającym finansowania (w tym honorarium i zwrot kosztów podróży). Jedyne co proponuje Orońsko to darmowy nocleg w Domu Rzeźbiarza (który na stałe funkcjonuje w Centrum Rzeźby) oraz wyżywienie do wyboru: wegetariańskie, wegańskie lub niewegetariańskie.
Jako młody artysta jestem wstrząśnięty faktem jaką polityką kieruje się instytucja podległa Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Należy zaznaczyć, że przez ostatnie 3 lata zostałem zaproszony przez Dyrektorkę CRP do 3 innych projektów, za które nie zaproponowano mi honorarium. Były to wystawa w 2015 pt. Rewitalizacja – wtórność w dobie nadprodukcji w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, oraz dwie edycje projektu Dotyk, współorganizowanego przez Miejską Galerię BWA w Bydgoszczy oraz BWA w Kielcach. Wystawa Interplay, miałaby zatem być 4 projektem bez wynagrodzenia. Na tej podstawie można wywnioskować niepokojące praktyki instytucji. Okazuje się, że w budżetach wystaw pomijana jest kwestia honorariów. W rezultacie praca artystów nie jest opłacana, umacniając prekarną pozycję twórców.
W tym miejscu muszę wspomnieć również o tym, że Dyrektorka poprosiła mnie o przekazanie, za darmo moich prac do kolekcji Centrum Rzeźby, które prezentowałem na jednej z wystaw, które organizowała. Po wymianie wielu e-maili i moich prób wynegocjowania jakiegokolwiek wynagrodzenia za rzeźby mojego autorstwa lub rekompensaty w postaci wystawy indywidualnej w CRP, wciąż spotykałem się z odmową. Ostatecznie zdecydowałem się na darowiznę, mając nadzieję, że w przyszłości tendencja ta zmieni się na bardziej korzystną. Niestety warunki współpracy nie uległy zmianie i moje działania z CRP ograniczają się do działalności charytatywnej i wspierania „z własnej kieszeni” tej państwowej instytucji.
Realia, w których każdy z podmiotów biorących udział w organizacji wystawy, czyli Dyrektorka Eulalia Domanowska, kuratorzy wystawy (Leszek Golec i Weronika Elertowska), księgowa, grafik realizujący komunikację wizualną wystawy, kierowca, montażyści czy Pani sprzątająca, otrzymują wynagrodzenie za swoją pracę, natomiast twórca - nie, jest w mojej ocenie PATOLOGIĄ. Kapitał symboliczny, „wpis do CV” oraz „wikt i opierunek” , który proponuje organizator wystawy to niebywała arogancja i pogarszanie kondycji finansowej twórców w Polsce.
Należy również wspomnieć, że do tej pory nie otrzymałem choćby e-maila z Centrum Rzeźby z informacją, że moje prace znalazły się w Orońsku po tym jak strona niemiecka bez mojej wiedzy przekazała je muzeum. CRP przetrzymuje więc moje prace bez umowy użyczenia i miała w planach je wystawić bez mojej zgody, gdyż ja nie potwierdziłem jak do tej pory, że zgadzam się na prezentowanie swoich dzieł na tej wystawie. Mimo to, organizator firmuje moim nazwiskiem wystawę w prasie i Internecie, tym samym używa go nieodpłatnie do prowadzenia swojej działalności. Ponadto na żadnym etapie organizacji wystawy nie pojawiła się wiadomość o potrzebie uregulowania tych kwestii stosownymi umowami. Dopiero podczas rozmowy telefonicznej, kuratorka wystawy Weronika Elertowska przyznała mi rację odnośnie potrzeby uporządkowania umowami obecnego stanu rzeczy.
Wpisem do CV nie zapłacę rachunków. Jestem zaniepokojony takim stanowiskiem Eulalii Domanowskiej i nie godzę się na branie udziału w podobnych praktykach. Jeśli instytucję nie stać na prowadzenie działalności wystawienniczej, winna wykreślić ten cel ze Statutu i ograniczyć się do działalności na jaką ma budżet.
Jednocześnie apeluję do artystów, którzy planują wystawiać się w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku aby zdobywali się na odwagę i pytali o stosowne wynagrodzenia za swoją pracę. Ignorowanie problemu i myślenie w kategoriach, „że lepiej wystawić się za darmo niż wcale”, najprościej rzecz ujmując - psuje rynek. Ryba niestety psuje się od głowy i to sami artyści przyczyniają się do swoich prekarnych warunków życiowych, godząc się na prowadzenie działalności charytatywnej.
Należy krytycznie odnieść się również do niepokojącego przymykania oczu na politykę CRP przez Radę Programową, w której skład zasiadają takie znamienitości Polskiego świata sztuki jak:
1. prof. Maciej Aleksandrowicz
2. prof. Marcin Berdyszak
3. dr hab. Zbigniew Dudek
4. dr Dorota Grubba-Thiede
5. Joanna Kiliszek
6. prof. Kamil Kuskowski - Przewodniczący
7. Dorota Monkiewicz
8. prof. Józef Murzyn
9. dr hab. Marta Smolińska
10. prof. Andrzej Szczerski
11. dr hab. Wojciech Włodarczyk
Jak wynika ze Statutu zadaniem Rady Programowej, jako organu doradczego jest m.in.: „opiniowanie planów Centrum oraz ocena ich realizacji”. Czy więc Rada Programowa pozytywnie opiniuje plany Centrum Rzeźby w kwestii braku wynagrodzeń dla artystów?
Co więcej, niezwykle niepokojące jest to, że Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, któremu podlega CRP nie dopatrzył się nierównego traktowania i łamania praw twórców przez dyrekcję i rozdysponowywania dotacjami ministerialnymi w taki sposób aby pominąć w nich honoraria dla twórców.
Należy wspomnieć, że artyści niemieccy, którzy biorą udział w wystawie, również nie otrzymali propozycji wynagrodzenia oraz zwrotu kosztów podroży do Polski. Większość z nich zdecydowała się nie przyjeżdżać na wernisaż. To w rezultacie, podważa cel organizatora, który swój projekt wymiany rezydencyjnej promował ideą „ (…) nawiązywania nowych kontaktów.”
Obserwując niepokojącą strategię współpracy z artystami przez Panią Eulalię Domanowską jestem zmuszony stanowczo zaprotestować przeciwko niewynagradzaniu artystów za udział w wystawach. Zwracam się do Dyrekcji Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku z prośbą o realizowanie działalności, która będzie miała na celu poprawę warunków życia artystów. Mam nadzieję, że w przyszłości w kosztorysach wszystkich polskich instytucji wystawienniczych znajdzie się pozycja uwzględniająca honorarium, a Pani jako Dyrektor jednej z instytucji zajmujących się sztuką będzie dla innych przykładem. Proszę pamiętać, że strategia jaką wykorzystuje Pani do prowadzenia Centrum Rzeźby ma wpływ na to jak będzie wyglądała pozycja artystów w przyszłości.

Z poważaniem
Damian Reniszyn


Do wiadomości list otrzymali:
1. Piotr Gliński, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego
2. Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej
3. Magazyn Szum
4. Eike Berg, Dyrektor Schafhof - Europäisches Künstlerhaus Oberbayern
5. prof. Kamil Kuskowski - Przewodniczący Rady Programowej CRP Orońsko

środa, 20 grudnia 2017

Jestem artystą ale to nie znaczy że pracuję za darmo

Kampania na rzecz płacenia artystom c.d.n.

Czworo polskich artystów otrzymało zaproszenie na międzynarodową wystawę do Bonn od organizacji non-profit ArtDialog www.artdialog-bonn.de Dopiero po zapytaniu artystów o wynagrodzenie za udział w wystawie pojawiła się informacja, że jest to dodatkowy koszt z założenia nie brany pod uwagę. Artyści wspólnie napisali swoje oświadczenie do organizatora. W odpowiedzi Pan Ludwig Dinkloh zaproponował wypłacenie 150 euro, ale tylko w wypadku gdy artysta nie przyjeżdża. W rezultacie, podważyło to eksponowaną w programie stowarzyszenia Art Dialog ideę spotkań i wspólnych rozmów artystów.

Artyści otrzymali również informację, że organizator poszuka innych polskich artystów na ich miejsce, takich którzy zgodzą się na pracę za darmo, gdyż od 15 lat organizacja ArtDialog nie płaci artystom.

Artyści przesłali organizatorom linki do informacji, które otrzymali od Obywatelskiego Forum Sztuki Współczesnej. Informując organizatorów o kwestiach dotyczących przeciwdziałania pomijania wynagrodzenia dla artystów w planowanych budżetach wystaw.

http://forumsztukiwspolczesnej.blogspot.com/2014/05/paying-artists-campaign-public-has.html
http://forumsztukiwspolczesnej.blogspot.com/2014/10/zmiana-regulaminowa-dotyczaca-programu.html



Oświadczenie artystów skierowane do ArtDialog

Dear Dr. Uta Friederike Miksche,
www.artdialog-bonn.de

First of all, we would like to thank you for the invitation to the "NO MAN IS AN ISLAND`` exhibition and for your interest.
We are a group of professional artists with long experience and practice. Art is our main occupation and source of income, which in turn enables us to develop our artistic practice and work on next projects.
This is why we cannot afford agree to participate in your exhibition without an artist fee. This would be an act against ourselves as well as all our European colleagues. We stand for standards, respect for our work, improvement of our social condition.
We stand for being paid for our work. Thanks to such practice artists can create, curators can exhibit it, art critics write about it and the public enjoy it. This is why our participation in the show depends on your decision on including in the exhibition budget an artist fee. We are open to further discussion.

Sincerely yours,
Monika Drożyńska
Agnieszka Kalinowska
Gizela Mickiewicz
Marcin Ryczek


Odpowiedź, jednej z artystek Agnieszki Kalinowskiej, do organizatorów z ArtDialog:

Mam nadzieję, że artyści zaproszeni w miejsce artystów którzy nie zgodzili się na pracę za darmo zostaną uczciwie poinformowani o całej sytuacji. Moja niezgoda jest też na ton tłumaczenia Pana Ludwiga Dinkloh i zasugerowania, że artyści którzy wezmą 150 eur, zaproponowane ostatnio przez Niego, nie powinni zjawić się na wernisażu. To w rezultacie, według mnie, podważa ideę wspólnych rozmów artystów, która we wcześniejszych listach była tak ważna dla działalności ArtDialog.

Dodam jeszcze, że artyści uczestniczą w różnych przedsięwzięciach za darmo jeśli służą one słabszym, biedniejszym i nie tylko. Tutaj, jednak, nie znajduję żadnego powodu, żeby artyści zostali wykluczeni przy wynagrodzeniu za ich pracę.
Artyści w swojej twórczości zabierają głos w sprawach ważnych dla wszystkich. Wybranie przez Artdialog właśnie tej konkretnej grupy artystów Polskich (Monika Drożyńska, Marcin Ryczek, Gizela Mickiewicz, Agnieszka Kalinowska) powinno skutkować docenieniem naszego braku bierności i trafności naszego komentarza. Nie możemy przybrać odmiennej postawy w życiu codziennym. Artyści w swojej twórczości muszą być autentyczni. Walczymy o prawa innych ale nie dajemy też zgody na wykorzystywanie nas samych i innych artystów.


Odpowiedź Ludwiga Dinkloh z ArtDialog skierowana do artystki Moniki Drożyńskiej

Dear Mrs. Monika Drożyńska,

We have received your letter to Mrs. Kumięga from her and have translated it into German. We are very upset about how negative you judge our invitation to you and the other three Polish artists. For 15 years now we have successfully organized exhibitions with a European dimension to the benefit of the artists. For centuries, Europe has suffered from wars and enmity among peoples, also caused by Germany. We belong to the post-war generation and find this past ourselves extremely terrible. Our motivation is that these events never happen again.

In our art exhibitions we always bring together artists from all over Europe, West and East. We aim to build bridges between the people of different cultural regions in Europe, to increase mutual understanding and reduce prejudices. All of the artists we have worked with so far have enthusiastically supported this objective and have been delighted to participate in our projects. Through their new encounters and also through the possibility to sell their art works in Germany, they have multiple advantages that are valuable for their artistic development and their reputation.

The Polish Institute at Duesseldorf appreciates our goals and efforts and has repeatedly supported us effectively. ArtDialog itself finances its projects with the help of cultural foundations, which also appreciate and support our efforts for peaceful coexistence in Europe. The Prime Minister of North Rhine-Westphalia expresses his appreciation for these efforts by taking over the patronage for our project NO MAN IS AN ISLAND.

The members and helpers of ArtDialog work - as repeatedly stated - on an idealistic basis and without pay. We do not pay wages or salaries. Most of us have a long working life behind them and live on their pensions. E.g.: Our curator Dr. Uta Miksche is a professional curator with a MA from Pittsburgh University, USA, and I as president of ArtDialog served as Head of Unit at the Federal Ministry for the Environment, where I worked among others internationally for many years on the level of EU, UN, OECD and bilateral agreements with Poland and other neighboring countries of Germany. Our motivation and strength for our work derive from the joy of all participants in our projects.

The exhibitions which we design shall be a win-win situation for everyone involved. When you talk about exploitation in this context, we feel rather hurted. Your demands and insinuations are capable of destroying the basis of ArtDialog's work. Your statements make us again worried about the future of Europe when the pursuit of material benefits at the expense of others is again at the forefront of people's coexistence.

We ask you one last time to reconsider your unfavorable position. We invite you again in kindness and friendship to participate in our exhibition. Since we only have limited financial resources, we offered - as a compromise to your fee claim - to pay you and the other Polish artists 150 € each for your participation in the exhibition, if you do not personally come to Bonn in the days before and after the vernissage, because this would save us the cost of your stay in Bonn.

We wish you a Merry Christmas and a Happy New Year 2018.

Best regards

Ludwig Dinkloh


Odpowiedź artystki Moniki Drożyńskiej do Ludwiga Dinkloh - Prezydenta ArtDialog

Hello Dr. Ludwig Dinkloh,

From my point of view, war free Europe's future is based on principle "when you work, you got paid". 
We live in times extreme economic inequalities which have an impact for dignity of life.
Working for idea is possible for people with financial background. I don't have one. I can not take part in in the exhibition on the proposed terms.

Monika Drożyńska