sobota, 12 listopada 2016

Oświadczenie OFSW w sprawie konkursu na dyrektora Muzeum Współczesnego Wrocław


Muzeum Współczesne Wrocław jest jedną z najważniejszy i najbardziej widocznych instytucji wystawienniczych w Polsce, o wyrazistej tożsamości i konsekwentnie realizowanym programie. MWW, odwołujące się do idei Muzeum Sztuki Aktualnej Jerzego Ludwińskiego (w 2013 roku otwarta została wystawa stała: "Archiwum Jerzego Ludwińskiego"), zdobyło silną pozycję w polu sztuki dzięki dyrektorce, Dorocie Monkiewicz, która je powołała oraz dzięki świetnemu zespołowi kuratorskiemu, który udało jej się zbudować. Program realizowany przez to muzeum sprawił, że dorobek wrocławskiej neoawangardy oraz transawangardy został przywrócony polskiej oraz światowej historii sztuki (dzięki organizowanym przez MWW wystawom wrocławskich artystów w najważniejszych instytucjach wystawienniczych Europy - właśnie w Ludwig Muzeum w Budapeszcie trwa wystawa "Dzikie pola. Historia awangardowego Wrocławia"). Organizowane w MWW wystawy indywidualne oraz problemowe wystawy zbiorowe stały się szeroko komentowanymi w świecie sztuki wydarzeniami (o czym świadczy niezliczona ilość recenzji w branżowej prasie).

Decyzja komisji konkursowej, pozbawiająca Dorotę Monkiewicz możliwości dalszego kierowania instytucją, której nadała kształt i którą w przeciągu zaledwie kilku lat udało jej się wypromować i wprowadzić do międzynarodowego obiegu, jest dla nas zupełnie niezrozumiała. Decyzję ową można interpretować jedynie w kategoriach pozamerytorycznych, jako rewanż wrocławskich urzędników na dyrektorce muzeum za jej niezależność wobec władz samorządowych. Trudno zrozumieć kuriozalny paradoks: wrocławskie instytucje kultury o ogromnym dorobku i prestiżu, jak Teatr Polski oraz właśnie MWW, są niszczone akurat w trakcie trwania Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Najwyraźniej lokalne władze są tak zdeterminowane, że nie przeszkadza im nawet fakt, że ogólnopolskie media zamiast pisać o wydarzeniach związanych z programem ESK, na który przeznaczono ogromny budżet, opisują kolejne przypadki niszczenia kultury we Wrocławiu (warto w tym kontekście przywołać również historię Jarosława Borowca i Wydawnictwa Warstwy).

Zawirowania wokół MWW, które trwały ponad pół roku, nie rokowały dobrze dla konkursu, który - jak się okazało - usankcjonował, czyli inaczej mówiąc "przyklepał" tylko decyzję podjętą już wcześniej przez urzędników - w tym dyrektora wydziału kultury, Jarosława Brodę, nie kryjącego swojej niechęci do dyrektorki Doroty Monkiewicz. W jury konkursu znalazło się aż trzech przedstawicieli władz miasta (Jacek Sutryk, Jerzy Pietraszek oraz Jerzy Skoczylas), dwóch przedstawicieli podległych władzom miasta instytucji (Jerzy Ilkosz i Aleksandra Mańczyńska), przedstawiciel ZPAP (Piotr Wieczorek) oraz ASP (Piotr Kielan). Przy tak dobranym składzie wynik był łatwy do przewidzenia, zanim jeszcze jury rozpoczęło obrady. Za kandydaturą Doroty Monkiewicz głosowały jedynie dwie osoby - przedstawiciel AICA (Andrzej Szczerski) oraz przedstawiciel działającej w MWW komisji zakładowej OZZ Inicjatywa Pracownicza (Bartek Lis). W komisji podejmującej tak ważną decyzję dla całego (nie tylko wrocławskiego) środowiska artystycznego przewagę powinni mieć nie urzędnicy oraz zależni od nich dyrektorzy i wicedyrektorzy miejskich instytucji (którzy głosując inaczej niż oczekiwał tego Jarosław Broda, mogliby wypaść z łask, dzieląc los Doroty Monkiewicz) czy też lokalni działacze ZPAP oraz akademicy z ASP, ale osoby mogące rzeczywiście - jak chociażby Andrzej Szczerski - reprezentować szeroko rozumiane środowisko.

Wyłoniony zwycięzca konkursu, nie znany szerzej w środowisku artystycznym Andrzej Jarosz, to naukowiec związany z Instytutem Historii Sztuki Uniwersytetu Wrocławskiego. W naszej ocenie powierzenie tak ważnej instytucji osobie ewidentnie nie posiadającej doświadczenia niezbędnego do kierowania muzeum oraz nie mającej kontaktów, pozwalających kontynuować współpracę z zagranicznymi partnerami, w międzynarodowym obiegu, a co więcej - osobie, której kuratorski dorobek jest więcej niż skromny - stanowi ogromny błąd, który grozi szybką degradacją MWW do poziomu lokalnego salonu wystawowego ZPAP/ASP.

Niepokoją nas dalsze losy Kolekcji MWW, która jest jedną z najbardziej przemyślanych i konsekwentnie uzupełnianych w Polsce. Decyzje o zakupach dzieł sztuki do kolekcji prowadzone przez nową dyrekcję mogą doprowadzić - i bardzo prawdopodobne, że tak właśnie się stanie - do rozbicia jej integralności i utraty tworzonej przez lata tożsamości.

Obawiamy się o losy znakomitego, zgranego zespołu kuratorskiego MWW, w tym pracowników zrzeszonych w komisji zakładowej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza. Obawiamy się nie tylko o to, że zostaną zlikwidowane ich stanowiska pracy (związek posiada akurat narzędzia, żeby ich bronić) - ale również o to, czy zachowają oni, w nowych realiach, możliwość realizacji własnego programu, współkształtując profil muzeum, którego sukces wypracowali.

Domagamy się ujawnienia zwycięskiej koncepcji programowej Andrzeja Jarosza. Chcemy się z nią zapoznać po to, żeby móc porównać ją z koncepcją Doroty Monkiewicz, i w sposób merytoryczny odnieść się do konkretów. Domagamy się również ujawnienia protokołów z posiedzenia komisji, w trybie dostępu do informacji publicznej.

Dziękujemy dyrektorce Dorocie Monkiewicz za stworzenie tak ważnej instytucji jaką było i (jeszcze) jest Muzeum Współczesne Wrocław oraz za to, że pomimo tego, że doskonale znała realia w jakich miał zostać przeprowadzony konkurs i zapewne spodziewała się takiego obrotu spraw (czyli rozstrzygnięcia upokarzającego dla jej dorobku, wiedzy i doświadczenia), zdecydowała się kandydować, pokazując nam - artystom, krytykom oraz publiczności muzeum, ale również wrocławskim urzędnikom, że - przy odrobinie dobrej woli - można było tę instytucję uratować.


Bardzo łatwo, z pozycji władzy, niszczyć dobrze funkcjonujące instytucje. Natomiast bardzo trudno potem odbudować ich reputację. Dlatego apelujemy do prezydenta Wrocławia, Rafała Dutkiewicza, o wstrzymanie nominacji na dyrektora MWW dla Andrzeja Jaorsza i ponowne przeprowadzenie procedury konkursowej, tym razem w sposób, który spełni standardy, które powinny obowiązywać w mieście, które szczyci się mianem Europejskiej Stolicy Kultury 2016.

poniedziałek, 23 maja 2016

List OFSW do Ministra Kultury prof. Piotra Glińskiego

Warszawa 10. 05.2016
Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej


prof. Piotr Gliński
Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Szanowny Panie Ministrze,
zwracamy się do Pana jako reprezentacja twórców, artystów, kuratorów i krytyków, działających w różnych dziedzinach kultury: w sztukach wizualnych, muzyce, filmie, pisarstwie, teatrze, i in. Zrzesza nas Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej, które od kilku lat aktywnie zabiega o realizowanie podstawowych praw twórców i o włączenie ich do systemu świadczeń społecznych.

W związku ze zmianą na stanowisku Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które Pan objął oraz w związku z działaniami jakie podejmuje MKiDN, prosimy o spotkanie Pana Ministra z naszymi przedstawicielami.

Podczas spotkania chcielibyśmy omówić z Panem Ministrem najważniejsze dla nas w tej chwili sprawy:

1. Autonomia instytucji kultury, za którą się opowiadamy;

- autonomia instytucji kultury staje pod znakiem zapytania wobec zapowiedzi zmian w statutach instytucji i bezpośredniej ingerencji programowej ze strony organizatora w program Narodowej Galerii Sztuki Zachęta w Warszawie [te informacje czerpiemy z odpowiedzi MKiDN z 5.04.2016 roku na interpelację nr 34 posła Artura Górskiego]: „[…] w odpowiedzi na zapytanie nr 34 z dnia 22 grudnia 2015 r. Pana Posła Artura Górskiego w sprawie dorocznych przeglądów twórczości członków Okręgu Warszawskiego Związku Polskich Artystów Plastyków w Zachęcie - Narodowej Galerii Sztuki, postulowanych przez Panią Bognę Lewtak-Baczyńską, uprzejmie informuję, że inicjatywa ta wpisuje się w kierunek myślenia MKiDN o zmianach w promocji polskich twórców. […] Statuty instytucji prowadzonych oraz współprowadzonych przez MKiDN (w tym Galerii Narodowej „Zachęta”) podlegają właśnie analizie. Wstępne wnioski wynikające z tych analiz sygnalizują konieczność wprowadzenia do nich zmian. Konkretne ich propozycje jeszcze w MKiDN nie powstały.”

2. Oparcie rozmowy o kulturze na faktach, a nie pomówieniach; tym, co decydentów, twórców, pracowników instytucji kultury i odbiorców może łączyć jest wspólna racjonalność, akceptacja wolności kultury i wolności wypowiedzi, a nie analiza insynuacji i podejmowanie działań na skutek donosów;

- w odpowiedzi MKiDN z 5.04.2016 roku na interpelację nr 34 posła Artura Górskiego, kłamliwy donos krytyk sztuki Moniki Małkowskiej, jest powodem dla podjęcia działań przez ministerstwo: „Sygnały o zamkniętej grupie kilkudziesięciu kuratorów, artystów, właścicieli i dyrektorów galerii, a także krytyków sztuki, […] w polskim świecie sztuk wizualnych dotarły do MKiDN głównie za pomocą publikacji prasowych. Jesteśmy w trakcie weryfikacji tych doniesień. Ze wstępnej analizy wynika, że owa „Mafia bardzo kulturalna”, jak nazwała ją w jednym z artykułów opublikowanych na łamach dziennika „Rzeczpospolita” krytyczka sztuki Monika Małkowska, najprawdopodobniej funkcjonuje.” Ludzie kultury nie tworzą mafii - pracują w sposób otwarty i coraz bardziej transparentny, każdy projekt instytucjonalny, każde dzieło sztuki oddając pod osąd publiczny; obawiamy się, że ostateczne uznanie przez MKiDN np. donosu Moniki Małkowskiej za podstawę do wszczęcia działań, może dać przyzwolenie na etykietowanie ludzi kultury, czy podejmowanie decyzji przez urzędników MKiDN na podstawie cudzych urojeń publikowanych w tekstach prasowych;

- w interpelacji posła Zbigniewa Suskiego nr 1622 do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego znajdujemy następującą ocenę Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku: „[…] Idąc tym tokiem kierowania placówką, dajemy zgodę na zmianę statusu placówki o charakterze patriotyczno-twórczym, na kolejne centrum antypolskiej sztuki współczesnej.” Sztuka współczesna jest częścią polskiej kultury, nie jest antypolska; interpelacja posła Suskiego ma charakter niebezpiecznego, generalizującego pomówienia;

3. Podjęcie działań przez Ministerstwo Kultury działań na rzecz wsparcia ludzi kultury i instytucji kultury, a nie odbieranie im funduszy na rozwój;

- powołujemy się np. na rozstrzygnięcia konkursów na budowę kolekcji sztuki współczesnej przez cztery polskie muzea: Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK, Muzeum Współczesne Wrocław, Muzeum Sztuki w Łodzi, Muzeum Sztuki Współczesnej w Warszawie, z których żadne nie otrzymało dotacji; jest to nie tylko upośledzenie możliwości instytucji kultury, ale i odebranie twórcom jednego z potencjalnych źródeł dochodu z pracy [sprzedaż dzieł sztuki]; twórcy najczęściej nie mają stałego zatrudnienia, dochody ich są niepewne i rzadkie; odcięcie im jednej z możliwości uzyskania dochodu możemy odczytać jako godzenie w ich prawa przez instytucję państwa powołaną do wspierania twórczości;

4. Wybór dyrektorów instytucji kultury w drodze konkursów, z zachowaniem ich przejrzystości, oraz oddanie procesu wyboru ekspertom wyłonionym przez środowisko ludzi kultury; także wtedy, gdy organizatorem instytucji jest jednostka samorządu terytorialnego;

- powołujemy się na casus Doroty Monkiewicz, dyrektor Muzeum Współczesnego Wrocław, która w kwietniu dowiedziała się, że jej kończący się kontrakt nie zostanie przedłużony; stanowi to zagrożenie dla ciągłości działań programowych muzeum, zaplanowanych przez dyrektor Monkiewicz na kolejne lata.

5. Kontynuacja prac nad włączeniem twórców kultury do systemu świadczeń społecznych.

- od kilku lat OFSW razem z powstałą w tym celu grupą inicjatywną zrzeszającą różne ugrupowania i organizacje reprezentujące twórców i pracowników kultury, pracuje nad wypracowaniem rozwiązań w zakresie ubezpieczeń twórców. W tym celu od 2012 r spotyka się z przedstawicielami MKiDN oraz Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Pragniemy kontynuować te prace.


Przez wiele ostatnich lat ludzie kultury budowali jej instytucje: muzea, teatry, instytucje filmowe, wydawnictwa, itd. Artyści, kuratorzy, krytycy, animatorzy, działali na rzecz kultury, edukacji, rozwoju społecznego. Instytucje im w tym pomagały, a oni pomagali instytucjom. To nie jest mafia, to wrażliwy ekosystem, w którym powstają dobra kultury dostępne dla wszystkich. Ogromnego wysiłku tych wszystkich ludzi nie można zdyskredytować kilkoma donosami [choćby ich autorami byli posłowie RP a one same miały formę interpelacji poselskich]. Naszym zdaniem decyzja polityczna nie może uchylać obowiązującego prawa, ale powinna być z nim zgodna.

W odpowiedzi na interpelację posła Artura Górskiego MKiDN zapowiedziało, że swoje zamierzenia będzie konsultowało ze środowiskiem twórców. Jesteśmy przedstawicielami tego środowiska i prosimy o wyznaczenie daty spotkania.

Z poważaniem,
Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej

sekretariat:
Katarzyna Górna
Artur Żmijewski
Mikołaj Iwański
Zuzanna Janin
Rafał Jakubowicz
Julita Wójcik
Jacek Niegoda
Joanna Rajkowska
Piotr Bujak
Monika Weychert Waluszko
Igor Stokfiszewski
Łukasz Surowiec
Bogna Burska
Jakub Szreder
Justyna Tafel
Karol Sienkiewicz
Marta Deskur


Adres siedziby: Zachęta Narodowa Galeria Sztuki,
Pl. Małachowskiego 3, 00- 916 Warszawa

Kontakt: forumsztukiwspolczesnej@gmail.com



załącznik: strona 18 ewidencji stowarzyszeń zwykłych mających siedzibę na terenie m. st. Warszawy

czwartek, 21 kwietnia 2016

List Otwarty Do Prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza w sprawie nieprzedłużenia kontraktu Dorocie Monkiewicz — Dyrektor Muzeum Współczesnego Wrocław


Szanowny Panie Prezydencie, 


My, członkowie Obywatelskiego Forum Sztuki Współczesnej, protestujemy przeciwko nieprzedłużeniu kontraktu Dorocie Monkiewicz, dyrektorce Muzeum Współczesnego Wrocław. OFSW nie kwestionuje idei kadencyjności w kierowaniu instytucjami kultury, jednak „Ustawa o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej” daje możliwość przedłużenia stosunku pracy na stanowisku dyrektorki o kolejną kadencję, zwłaszcza w przypadku osób szczególnie sprawdzających się na swoich stanowiskach. W przypadku Doroty Monkiewicz przedłużenie kontraktu jest jak najbardziej uzasadnione. Świadczy o tym przede wszystkim realizowany z dużymi sukcesami dotychczasowy program Muzeum Współczesnego.

Ta świeżo zbudowana pod kierownictwem Doroty Monkiewicz placówka, dysponująca niewielkim, ale zgranym, kompetentnym i skutecznym zespołem, w krótkim czasie zdobyła ogromne znaczenie i zdążyła już ugruntować swoją pozycję zarówno na polskiej, jak i międzynarodowej mapie kulturalnej. Muzeum Współczesne to instytucja mocno osadzona w lokalności, ale o zdecydowanie ponadlokalnej randze, od samego początku gruntownie przepracowująca historię Wrocławia i wrocławskiej neoawanardy. Udało jej się przywrócić historii sztuki artystów działających we Wrocławiu, a potem niesłusznie zapomnianych. Wśród sukcesów należy wskazać również wyjątkową, przemyślaną, konsekwentnie uzupełnianą kolekcję, której częścią jest unikatowe Archiwum Jerzego Ludwińskiego.

Na koniec należy docenić ogromy sukces wystawy „Dzikie Pola. Historia awangardowego Wrocławia”, otwartej w 2015 roku w Narodowej Galerii Sztuki Zachęta w Warszawie, a obecnie krążącej po muzeach Europy. Jest ona zwieńczeniem kilkuletniej pracy zespołu muzeum nad opisaniem i upowszechnieniem fenomenu awangardowych ruchów wrocławskiego środowiska. Ta praca wymagała nie tylko świetnej organizacji, ale przede wszystkim ogromnego doświadczenia w pracy muzealnika. Dorota Monkiewicz jako wieloletni pracownik Muzeum Narodowego w Warszawie, a potem dyrektorka Muzeum Współczesnego udowodniła, że takie doświadczenie posiada. Z wielkim sukcesem przekłada je na pracę całego zespołu MWW.

Szczególnym niepokojem napawa nas sposób, w jaki władze Wrocławia próbują dokonać zmiany na stanowisku dyrektorki Muzeum Współczesnego. O decyzji Dorota Monkiewicz dowiedziała się tuż przed wygaśnięciem kontraktu, nie usłyszawszy żadnych merytorycznych argumentów. Nie wzięto pod uwagę rekomendacji Rady Muzeum Współczesnego, która jednoznacznie rekomendowała przedłużenie kontraktu Dorocie Monkiewicz. W trudnej sytuacji stawia się cały zespół instytucji, niepewny swojej przyszłości i zaplanowanych na najbliższe miesiące projektów.

Obawiamy się, że tryb i styl zmian świadczy o chęci powierzenia funkcji dyrektora muzeum bez przeprowadzenia konkursu oraz bez stosownych konsultacji z przedstawicielami i organizacjami środowisk twórczych i pracowniczych. Stoi to w sprzeczności z ustawami dotyczącymi organizowania i prowadzenia instytucji kultury oraz muzeów.

Apelujemy do Pana o ponowne przeanalizowanie wszystkich okoliczności i pozostawienie Doroty Monkiewicz na kolejną kadencję na stanowisku dyrektorki Muzeum Współczesnego Wrocław.
Panie Prezydencie, domagamy się wyjaśnień!

Z wyrazami szacunku,
Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej


czwartek, 7 kwietnia 2016

Pan Piotr Gliński, Premier i Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego


4 kwietnia 2016, Warszawa


Szanowny Panie Premierze,

Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej skupiające artystów i artystki sztuk wizualnych oraz niezależnych kuratorów i krytyków sztuki, z niepokojem obserwuje zmiany w polityce Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ostatnich miesiącach.

Nasz szczególny niepokój wzbudza zamieszanie wokół ministerialnych grantów na rozwój kolekcji sztuki współczesnej, a także na rozwój kolekcji regionalnych. Dofinansowania na rozwój kolekcji w dotychczasowym terminie naborów i rozstrzygnięć nie dostało żadne muzeum sztuki współczesnej w Polsce, co stawia pod znakiem zapytania przyszłość całego programu dedykowanego narodowym kolekcjom sztuki. Jak się mogliśmy dowiedzieć eksperci powołani do oceny wniosków, nie przyznali dofinansowania gdyż uznali, że regulamin tego programu jest w ich ocenie niedobry. 

Zaskakująca jest metoda pracy powołanej przez MKiDN komisji, która postanowiła zmienić zasady przyznawania dotacji w trakcie trwania konkursu. Muzea złożyły wnioski trzymając się regulaminu przedstawionego przez MKiDN, komisja postanowiła ten regulamin zmienić. 

W rzeczywistości jednak brak przyznania dotacji na kolekcję odczytujemy jako próbę podważania autonomii instytucji kultury, jako próbę "ręcznego" sterowania programami tych instytucji przez manipulowanie ich finansami.

Jednym z wielkich zagrożeń dla sztuki są wszelkie próby autorytarnego definiowania pola sztuki, kontrolowania go i manipulowania jego życiem poprzez m.in. naciski finansowe. Instrumentalne traktowanie kultury jak pokazuje historia, zawsze kończy się klęską, prowadzi do powstania anachronicznego kulturotworu, który nijak ma się do kondycji sztuki, której różnorodność jest naczelną wartością i na którą przez tyle lat pracowaliśmy.

Protestujemy przeciw tworzeniu kultury jednowymiarowej, opartej na wąskim zestawie wartości. W polskim dziedzictwie mieszczą się bardzo różne tradycje, które w sposób fundamentalny przyczyniły się i przyczyniają do bogactwa kulturowego Polski. Zadaniem kultury i gwarantem jej rozwoju jest kwestionowanie swoich podstaw, podważanie status quo, nieustanna twórcza dyskusja. Współczesna sztuka jest beneficjentem postaw, wysiłku i starań pokoleń Polaków, dla których wolna, różnorodna i wyrażająca bogatą tożsamość Polaków kultura, była marzeniem i celem. 

W istocie to my artyści i artystki, kuratorzy i kuratorki, jak również krytycy i krytyczki jesteśmy pracownikami kultury i naszym zadaniem jest tworzyć pole sztuki, a zadaniem państwa jest m.in. wspierać naszą pracę. Działania MKiDN, które doprowadziły do nieprzyznania dotacji na kolekcję sztuki współczesnej uderzają nie tylko w instytucje kultury ale przede wszystkim uderzają bezpośrednio w twórców kultury, w artystów i artystki.

Panie Ministrze, domagamy się wyjaśnień, domagamy się dialogu.

z wyrazami szacunku

Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej

czwartek, 5 listopada 2015

List Otwarty OFSW oraz Komisji Środowiskowej Pracowników Sztuki OZZ IP w sprawie sytuacji w Muzeum Narodowym w Poznaniu


Szanowna Pani
Małgorzata Omilanowska
Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego



Jesteśmy zaniepokojeni sytuacją w Muzeum Narodowym w Poznaniu, opisaną w „Głosie Wielkopolskim”, w artykule Karoliny Koziołek, pt. „Poniżanie i zastraszanie w Muzeum Narodowym”1, w związku z czym domagamy się przeprowadzenia w tej instytucji kontroli MKiDN.

Solidaryzujemy się z Marcinem Szelągiem, kierownikiem Działu Edukacji MN, który został bezpodstawnie zdegradowany i przeniesiony do innego działu muzeum, a następnie dyscyplinarnie zwolniony przez dyrektora Wojciecha Suchockiego. Powodem zdegradowania, a następnie zwolnienia Marcina Szeląga była – jak można wywnioskować z przywołanego artykułu – podjęta przez niego krytyka programu instytucji oraz krytyka panujących w muzeum relacji pracowniczych o charakterze mobbingowym (m. in. poniżania i zastraszania pracowników), a także konflikt personalny z jedną z podległych Szelągowi pracownic Działu Edukacji, mającej silne wsparcie dyrektora.

Muzeum Narodowe w Poznaniu, od czasu gdy jego dyrektorem został Wojciech Suchocki, stało się instytucją martwą, pozbawioną zarówno wizji, jak i programu. Od lat marnowany jest potencjał największej i najlepiej wyposażonej przestrzeni wystawienniczej Poznania. Muzeum Narodowe pod dyrekcją Suchockiego coraz bardziej przypomina prowincjonalną instytucję, funkcjonującą nie w stolicy Wielkopolski, ale w mieście powiatowym. W środowisku powszechnie znana jest niechęć dyrektora do sztuki współczesnej. Warto zauważyć, że pod kierownictwem Wojciecha Suchockiego muzeum nie przygotowało wystawy problemowej o randze i znaczeniu porównywalnej chociażby do wystawy „Odwilż. Sztuka ok. 1956 r.” Piotra Piotrowskiego (1996). Jest to wielka strata dla poznańskiego środowiska artystycznego.

Niepokoi nas opisany w artykule niejasny sposób wynagradzania osób pilnujących sal muzealnych (różnica w wynagrodzeniu wynosi 250 zł, co przy pensji w wysokości ok. 1500 zł stanowi znaczącą kwotę). Dyrektor, choć nie zarządza prywatną korporacją tylko publiczną instytucją, zbył to słowami: „Pracownicy nie powinni znać pensji innych”. Niepokoi nas również opisany w artykule przypadek zastraszania delegatki opiekunów ekspozycji przez zastępczynię dyrektora ds finansowych, Dorotę Mielcarek.

Dyscyplinarne zwolnienie z pracy Marcina Szeląga zaraz po tym jak dyrektor dowiedział się, że złożył on przeciwko niemu pozew ws nieuzasadnionej degradacji, odczytujemy w kategoriach osobistej zemsty. Zdegradowany i dyscyplinarnie zwolniony został naukowiec, któremu MKiDN w tym samym czasie przyznało medal Gloria Artis.

Dyrektor udowodnił, że nie tylko nie radzi sobie z programem kierowanej przez siebie instytucji, ale również z panującymi w niej relacjami pracowniczymi. Nie pozwólmy na to, żeby w publicznych instytucjach kultury rozwiązywano spory metodami degradacji i „dyscyplinarek”, poniżania i zastraszania pracowników!

Jako OFSW oraz Komisja Środowiskowa Pracowników Sztuki OZZ IP wspieramy Marcina Szeląga, który powinien – uważamy – zostać natychmiast przywrócony do pracy, na zajmowane wcześniej stanowisko kierownika Działu Edukacji. Pensje wszystkich opiekunów ekspozycji, których pozycja negocjacyjna z pracodawcą w MNP jest najsłabsza, powinny zostać wyrównane przynajmniej do kwoty 1750 zł. Dyrekcja powinna natychmiast zaniechać wszelkich praktyk o charakterze mobbingowym. To wszystko i tak nie rozwiąże jednak problemu wieloletniej inercji programowej muzeum. Dlatego uważamy, że w poznańskim Muzeum Narodowym należy przeprowadzić kontrolę. Jeżeli w jej wyniku potwierdzone zostaną powyższe zarzuty jak najszybciej powinien zostać rozpisany konkurs na stanowisko dyrektora tej instytucji.


Sekretariat Obywatelskiego Forum Sztuki Współczesnej
Prezydium Komisji Środowiskowej Pracowników Sztuki OZZ Inicjatywa Pracownicza
1Karolina Koziołek, „Poniżanie i zastraszanie w Muzeum Narodowym w Poznaniu”, „Głos Wielkopolski”, 2 listopada 2015, http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/9049188,ponizanie-i-zastraszanie-w-muzeum-narodowym,id,t.html?cookie=1

piątek, 30 października 2015

Protest w sprawie zwolnienia Leszka Golca w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku


List otwarty do Ministry Kultury i Dziedzictwa Narodowego Małgorzaty Omilanowskiej

Stanowczo protestujemy przeciwko zwolnieniu wybitnego Artysty oraz wieloletniego promotora kultury, kuratora oraz współtwórcę Centrum Rzeźby Polskiej  - Leszka Golca ze stanowiska kuratora w CRP w Orońsku. 

Decyzje (w szczególności te personalne) podejmowane w ostatnich dniach przez kończącego swoje urzędowanie dyrektora Jana Gagackiego są w naszym przekonaniu osobistą zemstą na pracownikach. W szczególności chodzi o te osoby, które w opinii Gagackiego nie wykazały się wystarczającą "lojalnością" wobec jego osoby. Zachowanie to nosi wszelkie znamiona mobbingu, a decyzje o rozwiązaniu umów o pracę są podejmowane z rażącym naruszeniem obowiązujących przepisów prawa pracy. 

Domagamy się również przeprowadzenia kontroli w zakresie legalności podejmowanych przez kończącego urzędowanie dyrektora Gagackiego decyzji dot. zwolnień pracowników, które w naszej opinii są dowodem na jawne łamanie elementarnych praw pracowniczych. 

Obecna sytuacja w tej instytucji wymaga podjęcia zdecydowanych działań, dlatego apelujemy do Ministerstwa Kultury i Dziedzictw Narodowego o jak najszybsze przekazanie obowiązków Eulalii Domanowskiej, która wygrała przeprowadzony w tym roku konkurs na dyrektora Centrum Rzeźby Polskiej. http://bip.mkidn.gov.pl/pages/posts/komunikat-1528.php?p=10 

Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej

oraz

Członkowie Rady Programowej CRP w Orońsku
Kamil Kuskowski
Dorota Monkiewicz
Jaonna Kiliszek

piątek, 23 października 2015

Apel Obywatelskiego Forum Sztuki Współczesnej do Prokuratora Generalnego, Prokuratury Okręgowej w Słupsku oraz Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka



Sprawa Władysława Kaźmierczaka oraz Ewy Rybskiej została opisana przez Piotra Żytnickiego na łamach „Gazety Wyborczej”:



Sytuacja, której od wielu lat doświadczają artyści Władysław Kaźmierczak i Ewa Rybska, stanowi bezprecedensowy przykład łamania jednego z podstawowych praw człowieka jakim jest prawo do uczciwego procesu sądowego. Prawo to, mimo iż jest gwarantowane w wielu tekstach konwencji międzynarodowych podpisanych przez RP, w tym przypadku pozostało całkowicie martwe.

Próba zniszczenia kariery zawodowej oraz dobrego imienia dwojga artystów, jest dowodem na to jak łatwo instytucje państwa poddają się politycznym manipulacjom. W tym przypadku wyolbrzymiono błahe zarzuty do rozmiarów uzasadniających uruchomienie procedur przewidzianych do ścigania groźnych przestępców.

Nie mamy wielkiej nadziei na wyciągnięcie konsekwencji wobec odpowiedzialnych za sytuację, która dotknęła cenionych członków naszego środowiska. Niemniej apelujemy do wszystkich, którzy są w stanie udzielić Władysławowi Kaźmierczakowi oraz Ewie Rybskiej pomocy prawnej, szczególnie do Helsińskiej Fundacji praw Człowieka.

Solidaryzując się Władysławem Kaźmierczak i Ewą Rybską, których życie oraz kariery zawodowe zostały całkowicie zniszczone przez wymiar sprawiedliwości (są oni od ośmiu lat nieobecni w polskim obiegu artystycznym, co stanowi ogromną stratę dla rodzimej sceny performance), mamy nadzieję, że sprawa znajdzie w końcu pozytywne zakończenie. Chcielibyśmy mieć pewność, nie tylko jako artyści podejmujący tematy społeczne i polityczne, ale przede wszystkim jako obywatele Polski, że nie będziemy musieli szukać – jak Kaźmierczak i Rybska – ochrony w sądach innych krajów europejskich przed wymiarem sprawiedliwości własnego państwa.

Zwracamy się z prośbą do Prokuratora Generalnego o przyjrzenie się postępowaniu słupskiej Prokuratury Okręgowej ws. Władysława Kaźmierczaka i Ewy Rybskiej, które - jak podejrzewamy - zostało mocno upolitycznione, oraz rozważenie wycofania oskarżeń wobec duetu artystów performance, co umożliwi im uczestnictwo w polskim obiegu artystycznym, z którego zostali – wskutek zastosowania metod niebezpiecznie przypominających standardy prawne powszechne na Białorusi – wykluczeni.

Zachęcamy artystów, krytyków, kuratorów oraz dyrektorów instytucji kulturalnych, a także ludzi niezwiązanych ze środowiskiem artystycznym, o wsparcie naszego apelu. Pamiętajmy, że każdy z nas może paść, podobnie jak Władysław Kaźmierczak oraz Ewa Rybska, ofiarą poddawanego naciskom politycznym wymiaru sprawiedliwości.

Sekretariat Obywatelskiego Forum Sztuki Współczesnej