Jako działające w Polsce Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej solidaryzujemy się z amerykańskimi pracownikami sztuki, którzy 20 stycznia podejmą protest podczas objęcia urzędu prezydenta USA przez Donalda Trumpa. W naszej części Europy także narasta kryzys demokracji, który wzbudza w nas takie same lęki o przyszłość. Również tutaj reakcyjni demagodzy żerują na poczuciu krzywdy i podsycają nienawiść.
Jako forum pracowników sztuki uważamy, że obrona demokracji musi zacząć się w miejscu, w którym jest ona najbardziej narażona na erozję – w miejscu pracy. Walka o bezpieczeństwo socjalne, godną płacę i szacunek jest bezpośrednio związana z walką o wolność słowa, prawa kobiet i mniejszości, powszechny dostęp do wysokiej jakości edukacji oraz prawo do życia w przestrzeni wolnej od fundamentalizmu religijnego. Trwałość wszystkich tych praw w ostatnim czasie jest substancjalnie zagrożona. Jedynie szeroki front antyfaszystowski, który połączy walkę o społeczną równość z walką o demokrację i swobody obywatelskie, będzie w stanie dać odpór nadchodzącej fali rasizmu i faszyzmu.
Jako pracownicy sztuki nie zgadzamy się na to, żeby sztuka była jedynie pudrem maskującym nadużycia finansowych czy politycznych elit. Dla nas jest ona narzędziem walki o równe, demokratyczne i różnorodne społeczeństwo ― w imię lepszego, bardziej godnego i świadomego życia.
Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej
środa, 18 stycznia 2017
Solidarity with American art workers
The Civic Forum for Contemporary Art (Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej), based in Poland, expresses our solidarity with American art workers, who will rise up on the 20th of January in protest against Donald Trump’s presidency. In our part of Europe, we are witnessing a comparable crisis of democracy that prompts similar anxieties, as reactionary demagogues feed on resentment and stir up hatred.
We believe that the defense of democracy must begin at the site where it is most jeopardized: in the place of work. The struggle for social security, fair wages, and respectful labor relations connects directly with the struggle for freedom of speech, free education, women’s and minority rights, and a society free from racism and religious fundamentalism. All these rights are currently at risk. Only a wide antifascist front, which connects the struggle for equality with the struggle for democracy and freedom, will be able to fend off the coming wave of racism and fascism.
As a coalition of art workers, we do not comply with our artistic or intellectual works being used to beautify or obfuscate abuses committed by financial or political oligarchies (even the Trumps collect art). For us, art should support the struggles for an equal, democratic, and diverse society in the pursuit of a better, dignified, and conscious life.
The members of the Civic Forum for Contemporary Art (Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej)
_________________________________________________
The Civic Forum of Contemporary Art (Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej) was initiated in November 2009 by a group of Polish artists, curators and art critics, active in the field of contemporary art. It was established in order to support the development of this sector by influencing cultural policies and legal frameworks. From 2011 onwards the Forum has focused mainly on the rights of artists and other art workers. In May 2012 it organized the Art Strike, which raised social awareness about the poverty and disfranchisement of artists, who far too often are reduced to the role of unpaid suppliers of artistic institutions. The Forum struggles for better working conditions in the sector, focusing on such issues as wages for art work, social insurance for art professionals, access to studios, fair and transparent contracts, etc.
sobota, 12 listopada 2016
Oświadczenie OFSW w sprawie konkursu na dyrektora Muzeum Współczesnego Wrocław
Muzeum Współczesne Wrocław jest jedną z najważniejszy i najbardziej widocznych instytucji wystawienniczych w Polsce, o wyrazistej tożsamości i konsekwentnie realizowanym programie. MWW, odwołujące się do idei Muzeum Sztuki Aktualnej Jerzego Ludwińskiego (w 2013 roku otwarta została wystawa stała: "Archiwum Jerzego Ludwińskiego"), zdobyło silną pozycję w polu sztuki dzięki dyrektorce, Dorocie Monkiewicz, która je powołała oraz dzięki świetnemu zespołowi kuratorskiemu, który udało jej się zbudować. Program realizowany przez to muzeum sprawił, że dorobek wrocławskiej neoawangardy oraz transawangardy został przywrócony polskiej oraz światowej historii sztuki (dzięki organizowanym przez MWW wystawom wrocławskich artystów w najważniejszych instytucjach wystawienniczych Europy - właśnie w Ludwig Muzeum w Budapeszcie trwa wystawa "Dzikie pola. Historia awangardowego Wrocławia"). Organizowane w MWW wystawy indywidualne oraz problemowe wystawy zbiorowe stały się szeroko komentowanymi w świecie sztuki wydarzeniami (o czym świadczy niezliczona ilość recenzji w branżowej prasie).
Decyzja komisji konkursowej, pozbawiająca Dorotę Monkiewicz możliwości dalszego kierowania instytucją, której nadała kształt i którą w przeciągu zaledwie kilku lat udało jej się wypromować i wprowadzić do międzynarodowego obiegu, jest dla nas zupełnie niezrozumiała. Decyzję ową można interpretować jedynie w kategoriach pozamerytorycznych, jako rewanż wrocławskich urzędników na dyrektorce muzeum za jej niezależność wobec władz samorządowych. Trudno zrozumieć kuriozalny paradoks: wrocławskie instytucje kultury o ogromnym dorobku i prestiżu, jak Teatr Polski oraz właśnie MWW, są niszczone akurat w trakcie trwania Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Najwyraźniej lokalne władze są tak zdeterminowane, że nie przeszkadza im nawet fakt, że ogólnopolskie media zamiast pisać o wydarzeniach związanych z programem ESK, na który przeznaczono ogromny budżet, opisują kolejne przypadki niszczenia kultury we Wrocławiu (warto w tym kontekście przywołać również historię Jarosława Borowca i Wydawnictwa Warstwy).
Zawirowania wokół MWW, które trwały ponad pół roku, nie rokowały dobrze dla konkursu, który - jak się okazało - usankcjonował, czyli inaczej mówiąc "przyklepał" tylko decyzję podjętą już wcześniej przez urzędników - w tym dyrektora wydziału kultury, Jarosława Brodę, nie kryjącego swojej niechęci do dyrektorki Doroty Monkiewicz. W jury konkursu znalazło się aż trzech przedstawicieli władz miasta (Jacek Sutryk, Jerzy Pietraszek oraz Jerzy Skoczylas), dwóch przedstawicieli podległych władzom miasta instytucji (Jerzy Ilkosz i Aleksandra Mańczyńska), przedstawiciel ZPAP (Piotr Wieczorek) oraz ASP (Piotr Kielan). Przy tak dobranym składzie wynik był łatwy do przewidzenia, zanim jeszcze jury rozpoczęło obrady. Za kandydaturą Doroty Monkiewicz głosowały jedynie dwie osoby - przedstawiciel AICA (Andrzej Szczerski) oraz przedstawiciel działającej w MWW komisji zakładowej OZZ Inicjatywa Pracownicza (Bartek Lis). W komisji podejmującej tak ważną decyzję dla całego (nie tylko wrocławskiego) środowiska artystycznego przewagę powinni mieć nie urzędnicy oraz zależni od nich dyrektorzy i wicedyrektorzy miejskich instytucji (którzy głosując inaczej niż oczekiwał tego Jarosław Broda, mogliby wypaść z łask, dzieląc los Doroty Monkiewicz) czy też lokalni działacze ZPAP oraz akademicy z ASP, ale osoby mogące rzeczywiście - jak chociażby Andrzej Szczerski - reprezentować szeroko rozumiane środowisko.
Wyłoniony zwycięzca konkursu, nie znany szerzej w środowisku artystycznym Andrzej Jarosz, to naukowiec związany z Instytutem Historii Sztuki Uniwersytetu Wrocławskiego. W naszej ocenie powierzenie tak ważnej instytucji osobie ewidentnie nie posiadającej doświadczenia niezbędnego do kierowania muzeum oraz nie mającej kontaktów, pozwalających kontynuować współpracę z zagranicznymi partnerami, w międzynarodowym obiegu, a co więcej - osobie, której kuratorski dorobek jest więcej niż skromny - stanowi ogromny błąd, który grozi szybką degradacją MWW do poziomu lokalnego salonu wystawowego ZPAP/ASP.
Niepokoją nas dalsze losy Kolekcji MWW, która jest jedną z najbardziej przemyślanych i konsekwentnie uzupełnianych w Polsce. Decyzje o zakupach dzieł sztuki do kolekcji prowadzone przez nową dyrekcję mogą doprowadzić - i bardzo prawdopodobne, że tak właśnie się stanie - do rozbicia jej integralności i utraty tworzonej przez lata tożsamości.
Obawiamy się o losy znakomitego, zgranego zespołu kuratorskiego MWW, w tym pracowników zrzeszonych w komisji zakładowej Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Inicjatywa Pracownicza. Obawiamy się nie tylko o to, że zostaną zlikwidowane ich stanowiska pracy (związek posiada akurat narzędzia, żeby ich bronić) - ale również o to, czy zachowają oni, w nowych realiach, możliwość realizacji własnego programu, współkształtując profil muzeum, którego sukces wypracowali.
Domagamy się ujawnienia zwycięskiej koncepcji programowej Andrzeja Jarosza. Chcemy się z nią zapoznać po to, żeby móc porównać ją z koncepcją Doroty Monkiewicz, i w sposób merytoryczny odnieść się do konkretów. Domagamy się również ujawnienia protokołów z posiedzenia komisji, w trybie dostępu do informacji publicznej.
Dziękujemy dyrektorce Dorocie Monkiewicz za stworzenie tak ważnej instytucji jaką było i (jeszcze) jest Muzeum Współczesne Wrocław oraz za to, że pomimo tego, że doskonale znała realia w jakich miał zostać przeprowadzony konkurs i zapewne spodziewała się takiego obrotu spraw (czyli rozstrzygnięcia upokarzającego dla jej dorobku, wiedzy i doświadczenia), zdecydowała się kandydować, pokazując nam - artystom, krytykom oraz publiczności muzeum, ale również wrocławskim urzędnikom, że - przy odrobinie dobrej woli - można było tę instytucję uratować.
Bardzo łatwo, z pozycji władzy, niszczyć dobrze funkcjonujące instytucje. Natomiast bardzo trudno potem odbudować ich reputację. Dlatego apelujemy do prezydenta Wrocławia, Rafała Dutkiewicza, o wstrzymanie nominacji na dyrektora MWW dla Andrzeja Jaorsza i ponowne przeprowadzenie procedury konkursowej, tym razem w sposób, który spełni standardy, które powinny obowiązywać w mieście, które szczyci się mianem Europejskiej Stolicy Kultury 2016.
poniedziałek, 23 maja 2016
List OFSW do Ministra Kultury prof. Piotra Glińskiego
Warszawa 10. 05.2016
Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej
prof.
Piotr Gliński
Minister
Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Szanowny Panie Ministrze,
zwracamy się do Pana jako reprezentacja
twórców, artystów, kuratorów i krytyków, działających w różnych dziedzinach
kultury: w sztukach wizualnych, muzyce, filmie, pisarstwie, teatrze, i in.
Zrzesza nas Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej, które od kilku lat aktywnie
zabiega o realizowanie podstawowych praw twórców i o włączenie ich do systemu
świadczeń społecznych.
W związku ze zmianą na stanowisku Ministra
Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które Pan objął oraz w związku z działaniami
jakie podejmuje MKiDN, prosimy o spotkanie Pana Ministra z naszymi
przedstawicielami.
Podczas spotkania chcielibyśmy omówić z
Panem Ministrem najważniejsze dla nas w tej chwili sprawy:
1. Autonomia instytucji kultury, za którą się opowiadamy;
- autonomia instytucji kultury staje pod
znakiem zapytania wobec zapowiedzi zmian w statutach instytucji i bezpośredniej
ingerencji programowej ze strony organizatora w program Narodowej Galerii
Sztuki Zachęta w Warszawie [te informacje czerpiemy z odpowiedzi MKiDN z
5.04.2016 roku na interpelację nr 34 posła Artura Górskiego]: „[…] w
odpowiedzi na zapytanie nr 34 z dnia 22 grudnia 2015 r. Pana Posła Artura
Górskiego w sprawie dorocznych przeglądów twórczości członków Okręgu
Warszawskiego Związku Polskich Artystów Plastyków w Zachęcie - Narodowej
Galerii Sztuki, postulowanych przez Panią Bognę Lewtak-Baczyńską, uprzejmie
informuję, że inicjatywa ta wpisuje się w kierunek myślenia MKiDN o zmianach w
promocji polskich twórców. […] Statuty instytucji prowadzonych oraz
współprowadzonych przez MKiDN (w tym Galerii Narodowej „Zachęta”) podlegają
właśnie analizie. Wstępne wnioski wynikające z tych analiz sygnalizują
konieczność wprowadzenia do nich zmian. Konkretne ich propozycje jeszcze w
MKiDN nie powstały.”
2. Oparcie rozmowy o kulturze na faktach, a nie
pomówieniach; tym, co decydentów, twórców, pracowników instytucji kultury i
odbiorców może łączyć jest wspólna racjonalność, akceptacja wolności kultury i
wolności wypowiedzi, a nie analiza insynuacji i podejmowanie działań na skutek
donosów;
- w odpowiedzi MKiDN z 5.04.2016 roku na
interpelację nr 34 posła Artura Górskiego, kłamliwy donos krytyk sztuki Moniki
Małkowskiej, jest powodem dla podjęcia działań przez ministerstwo: „Sygnały
o zamkniętej grupie kilkudziesięciu kuratorów, artystów, właścicieli i
dyrektorów galerii, a także krytyków sztuki, […] w polskim świecie sztuk
wizualnych dotarły do MKiDN głównie za pomocą publikacji prasowych. Jesteśmy w
trakcie weryfikacji tych doniesień. Ze wstępnej analizy wynika, że owa „Mafia
bardzo kulturalna”, jak nazwała ją w jednym z artykułów opublikowanych na
łamach dziennika „Rzeczpospolita” krytyczka sztuki Monika Małkowska,
najprawdopodobniej funkcjonuje.” Ludzie kultury nie tworzą mafii - pracują
w sposób otwarty i coraz bardziej transparentny, każdy projekt instytucjonalny,
każde dzieło sztuki oddając pod osąd publiczny; obawiamy się, że ostateczne
uznanie przez MKiDN np. donosu Moniki Małkowskiej za podstawę do wszczęcia
działań, może dać przyzwolenie na etykietowanie ludzi kultury, czy podejmowanie
decyzji przez urzędników MKiDN na podstawie cudzych urojeń publikowanych w
tekstach prasowych;
- w interpelacji posła Zbigniewa Suskiego
nr 1622 do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego znajdujemy następującą
ocenę Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku: „[…] Idąc tym tokiem kierowania
placówką, dajemy zgodę na zmianę statusu placówki o charakterze
patriotyczno-twórczym, na kolejne centrum antypolskiej sztuki współczesnej.” Sztuka
współczesna jest częścią polskiej kultury, nie jest antypolska; interpelacja
posła Suskiego ma charakter niebezpiecznego, generalizującego pomówienia;
3. Podjęcie działań przez Ministerstwo Kultury działań na
rzecz wsparcia ludzi kultury i instytucji kultury, a nie odbieranie im funduszy
na rozwój;
- powołujemy się np. na rozstrzygnięcia
konkursów na budowę kolekcji sztuki współczesnej przez cztery polskie muzea:
Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie MOCAK, Muzeum Współczesne Wrocław, Muzeum
Sztuki w Łodzi, Muzeum Sztuki Współczesnej w Warszawie, z których żadne nie
otrzymało dotacji; jest to nie tylko upośledzenie możliwości instytucji
kultury, ale i odebranie twórcom jednego z potencjalnych źródeł dochodu z pracy
[sprzedaż dzieł sztuki]; twórcy najczęściej nie mają stałego zatrudnienia,
dochody ich są niepewne i rzadkie; odcięcie im jednej z możliwości uzyskania
dochodu możemy odczytać jako godzenie w ich prawa przez instytucję państwa
powołaną do wspierania twórczości;
4. Wybór dyrektorów instytucji kultury w drodze
konkursów, z zachowaniem ich przejrzystości, oraz oddanie procesu wyboru
ekspertom wyłonionym przez środowisko ludzi kultury; także wtedy, gdy
organizatorem instytucji jest jednostka samorządu terytorialnego;
- powołujemy się na casus Doroty
Monkiewicz, dyrektor Muzeum Współczesnego Wrocław, która w kwietniu dowiedziała się, że jej kończący się kontrakt
nie zostanie przedłużony; stanowi to zagrożenie dla ciągłości działań
programowych muzeum, zaplanowanych przez dyrektor Monkiewicz na kolejne lata.
5. Kontynuacja prac nad włączeniem twórców kultury do
systemu świadczeń społecznych.
- od kilku lat OFSW razem z powstałą w tym
celu grupą inicjatywną zrzeszającą różne ugrupowania i organizacje
reprezentujące twórców i pracowników kultury, pracuje nad wypracowaniem
rozwiązań w zakresie ubezpieczeń twórców. W tym celu od 2012 r spotyka się z
przedstawicielami MKiDN oraz Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.
Pragniemy kontynuować te prace.
Przez wiele ostatnich lat ludzie kultury
budowali jej instytucje: muzea, teatry, instytucje filmowe, wydawnictwa, itd.
Artyści, kuratorzy, krytycy, animatorzy, działali na rzecz kultury, edukacji,
rozwoju społecznego. Instytucje im w tym pomagały, a oni pomagali instytucjom.
To nie jest mafia, to wrażliwy ekosystem, w którym powstają dobra kultury
dostępne dla wszystkich. Ogromnego wysiłku tych wszystkich ludzi nie można
zdyskredytować kilkoma donosami [choćby ich autorami byli posłowie RP a one
same miały formę interpelacji poselskich]. Naszym zdaniem decyzja polityczna
nie może uchylać obowiązującego prawa, ale powinna być z nim zgodna.
W odpowiedzi na interpelację posła Artura
Górskiego MKiDN zapowiedziało, że swoje zamierzenia będzie konsultowało ze
środowiskiem twórców. Jesteśmy przedstawicielami tego środowiska i prosimy o
wyznaczenie daty spotkania.
Z poważaniem,
Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej
sekretariat:
Katarzyna Górna
Artur Żmijewski
Mikołaj Iwański
Zuzanna Janin
Rafał Jakubowicz
Julita Wójcik
Jacek Niegoda
Joanna Rajkowska
Piotr Bujak
Monika Weychert Waluszko
Igor Stokfiszewski
Łukasz Surowiec
Bogna Burska
Jakub Szreder
Justyna Tafel
Karol Sienkiewicz
Marta Deskur
Adres siedziby: Zachęta Narodowa Galeria Sztuki,
Pl. Małachowskiego 3, 00- 916 Warszawa
Kontakt: forumsztukiwspolczesnej@gmail.com
załącznik: strona 18 ewidencji stowarzyszeń
zwykłych mających siedzibę na terenie m. st. Warszawy
czwartek, 21 kwietnia 2016
List Otwarty Do Prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza w sprawie nieprzedłużenia kontraktu Dorocie Monkiewicz — Dyrektor Muzeum Współczesnego Wrocław
Szanowny Panie
Prezydencie,
My, członkowie
Obywatelskiego Forum Sztuki Współczesnej, protestujemy przeciwko nieprzedłużeniu
kontraktu Dorocie Monkiewicz, dyrektorce Muzeum Współczesnego Wrocław. OFSW nie
kwestionuje idei kadencyjności w kierowaniu instytucjami kultury, jednak
„Ustawa o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej” daje możliwość
przedłużenia stosunku pracy na stanowisku dyrektorki o kolejną kadencję,
zwłaszcza w przypadku osób szczególnie sprawdzających się na swoich
stanowiskach. W przypadku Doroty Monkiewicz przedłużenie kontraktu jest
jak najbardziej uzasadnione. Świadczy o tym przede wszystkim realizowany z
dużymi sukcesami dotychczasowy program Muzeum Współczesnego.
Ta świeżo zbudowana
pod kierownictwem Doroty Monkiewicz placówka, dysponująca niewielkim, ale
zgranym, kompetentnym i skutecznym zespołem, w krótkim czasie zdobyła ogromne znaczenie
i zdążyła już ugruntować swoją pozycję zarówno na polskiej, jak i
międzynarodowej mapie kulturalnej. Muzeum Współczesne to instytucja mocno
osadzona w lokalności, ale o zdecydowanie ponadlokalnej randze, od samego
początku gruntownie przepracowująca historię Wrocławia i wrocławskiej
neoawanardy. Udało jej się przywrócić historii sztuki artystów działających we
Wrocławiu, a potem niesłusznie zapomnianych. Wśród sukcesów należy wskazać
również wyjątkową, przemyślaną, konsekwentnie uzupełnianą kolekcję, której
częścią jest unikatowe Archiwum Jerzego Ludwińskiego.
Na koniec należy
docenić ogromy sukces wystawy „Dzikie Pola. Historia awangardowego Wrocławia”,
otwartej w 2015 roku w Narodowej Galerii Sztuki Zachęta w Warszawie, a obecnie
krążącej po muzeach Europy. Jest ona zwieńczeniem kilkuletniej pracy zespołu
muzeum nad opisaniem i upowszechnieniem fenomenu awangardowych ruchów
wrocławskiego środowiska. Ta praca wymagała nie tylko świetnej organizacji, ale
przede wszystkim ogromnego doświadczenia w pracy muzealnika. Dorota Monkiewicz
jako wieloletni pracownik Muzeum Narodowego w Warszawie, a potem dyrektorka
Muzeum Współczesnego udowodniła, że takie doświadczenie posiada. Z wielkim
sukcesem przekłada je na pracę całego zespołu MWW.
Szczególnym niepokojem
napawa nas sposób, w jaki władze Wrocławia próbują dokonać zmiany na stanowisku
dyrektorki Muzeum Współczesnego. O decyzji Dorota Monkiewicz dowiedziała się
tuż przed wygaśnięciem kontraktu, nie usłyszawszy żadnych merytorycznych
argumentów. Nie wzięto pod uwagę rekomendacji Rady Muzeum Współczesnego, która
jednoznacznie rekomendowała przedłużenie kontraktu Dorocie Monkiewicz. W
trudnej sytuacji stawia się cały zespół instytucji, niepewny swojej przyszłości
i zaplanowanych na najbliższe miesiące projektów.
Obawiamy się, że tryb
i styl zmian świadczy o chęci powierzenia funkcji dyrektora muzeum bez
przeprowadzenia konkursu oraz bez stosownych konsultacji z przedstawicielami i
organizacjami środowisk twórczych i pracowniczych. Stoi to w sprzeczności z
ustawami dotyczącymi organizowania i prowadzenia instytucji kultury oraz
muzeów.
Apelujemy do Pana o
ponowne przeanalizowanie wszystkich okoliczności i pozostawienie Doroty
Monkiewicz na kolejną kadencję na stanowisku dyrektorki Muzeum Współczesnego
Wrocław.
Panie Prezydencie,
domagamy się wyjaśnień!
Z wyrazami szacunku,
Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej
czwartek, 7 kwietnia 2016
Pan Piotr Gliński, Premier i Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego
4 kwietnia 2016, Warszawa
Szanowny Panie
Premierze,
Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej skupiające artystów i artystki sztuk wizualnych oraz niezależnych kuratorów i krytyków sztuki, z niepokojem obserwuje zmiany w polityce Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ostatnich miesiącach.
Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej skupiające artystów i artystki sztuk wizualnych oraz niezależnych kuratorów i krytyków sztuki, z niepokojem obserwuje zmiany w polityce Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ostatnich miesiącach.
Nasz szczególny niepokój wzbudza zamieszanie wokół ministerialnych grantów na rozwój kolekcji sztuki współczesnej, a także na rozwój kolekcji regionalnych. Dofinansowania na rozwój kolekcji w dotychczasowym terminie naborów i rozstrzygnięć nie dostało żadne muzeum sztuki współczesnej w Polsce, co stawia pod znakiem zapytania przyszłość całego programu dedykowanego narodowym kolekcjom sztuki. Jak się mogliśmy dowiedzieć eksperci powołani do oceny wniosków, nie przyznali dofinansowania gdyż uznali, że regulamin tego programu jest w ich ocenie niedobry.
Zaskakująca jest metoda pracy powołanej przez MKiDN komisji, która postanowiła zmienić zasady przyznawania dotacji w trakcie trwania konkursu. Muzea złożyły wnioski trzymając się regulaminu przedstawionego przez MKiDN, komisja postanowiła ten regulamin zmienić.
W rzeczywistości jednak brak przyznania dotacji na kolekcję odczytujemy jako próbę podważania autonomii instytucji kultury, jako próbę "ręcznego" sterowania programami tych instytucji przez manipulowanie ich finansami.
Jednym z wielkich zagrożeń dla sztuki są wszelkie próby autorytarnego definiowania pola sztuki, kontrolowania go i manipulowania jego życiem poprzez m.in. naciski finansowe. Instrumentalne traktowanie kultury jak pokazuje historia, zawsze kończy się klęską, prowadzi do powstania anachronicznego kulturotworu, który nijak ma się do kondycji sztuki, której różnorodność jest naczelną wartością i na którą przez tyle lat pracowaliśmy.
Protestujemy przeciw tworzeniu kultury jednowymiarowej, opartej na wąskim zestawie wartości. W polskim dziedzictwie mieszczą się bardzo różne tradycje, które w sposób fundamentalny przyczyniły się i przyczyniają do bogactwa kulturowego Polski. Zadaniem kultury i gwarantem jej rozwoju jest kwestionowanie swoich podstaw, podważanie status quo, nieustanna twórcza dyskusja. Współczesna sztuka jest beneficjentem postaw, wysiłku i starań pokoleń Polaków, dla których wolna, różnorodna i wyrażająca bogatą tożsamość Polaków kultura, była marzeniem i celem.
W istocie to my artyści i artystki, kuratorzy i kuratorki, jak również krytycy i krytyczki jesteśmy pracownikami kultury i naszym zadaniem jest tworzyć pole sztuki, a zadaniem państwa jest m.in. wspierać naszą pracę. Działania MKiDN, które doprowadziły do nieprzyznania dotacji na kolekcję sztuki współczesnej uderzają nie tylko w instytucje kultury ale przede wszystkim uderzają bezpośrednio w twórców kultury, w artystów i artystki.
Panie Ministrze, domagamy się wyjaśnień, domagamy się dialogu.
z wyrazami szacunku
Obywatelskie Forum Sztuki
Współczesnej
czwartek, 5 listopada 2015
List Otwarty OFSW oraz Komisji Środowiskowej Pracowników Sztuki OZZ IP w sprawie sytuacji w Muzeum Narodowym w Poznaniu
Szanowna Pani
Małgorzata
Omilanowska
Minister
Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Jesteśmy
zaniepokojeni sytuacją w Muzeum Narodowym w Poznaniu, opisaną w „Głosie
Wielkopolskim”, w artykule Karoliny Koziołek, pt. „Poniżanie i zastraszanie w
Muzeum Narodowym”1, w związku z czym domagamy się przeprowadzenia w
tej instytucji kontroli MKiDN.
Solidaryzujemy
się z Marcinem Szelągiem, kierownikiem Działu Edukacji MN, który został
bezpodstawnie zdegradowany i przeniesiony do innego działu muzeum, a następnie
dyscyplinarnie zwolniony przez dyrektora Wojciecha Suchockiego. Powodem
zdegradowania, a następnie zwolnienia Marcina Szeląga była – jak można
wywnioskować z przywołanego artykułu – podjęta przez niego krytyka programu
instytucji oraz krytyka panujących w muzeum relacji pracowniczych o charakterze
mobbingowym (m. in. poniżania i zastraszania pracowników), a także konflikt
personalny z jedną z podległych Szelągowi pracownic Działu Edukacji, mającej
silne wsparcie dyrektora.
Muzeum
Narodowe w Poznaniu, od czasu gdy jego dyrektorem został Wojciech Suchocki,
stało się instytucją martwą, pozbawioną zarówno wizji, jak i programu. Od lat
marnowany jest potencjał największej i najlepiej wyposażonej przestrzeni
wystawienniczej Poznania. Muzeum Narodowe pod dyrekcją Suchockiego coraz
bardziej przypomina prowincjonalną instytucję, funkcjonującą nie w stolicy
Wielkopolski, ale w mieście powiatowym. W środowisku powszechnie znana jest
niechęć dyrektora do sztuki współczesnej. Warto zauważyć, że pod kierownictwem
Wojciecha Suchockiego muzeum nie przygotowało wystawy problemowej o randze i
znaczeniu porównywalnej chociażby do wystawy „Odwilż. Sztuka ok. 1956 r.” Piotra
Piotrowskiego (1996). Jest to wielka strata dla poznańskiego środowiska
artystycznego.
Niepokoi
nas opisany w artykule niejasny sposób wynagradzania osób pilnujących sal
muzealnych (różnica w wynagrodzeniu wynosi 250 zł, co przy pensji w wysokości
ok. 1500 zł stanowi znaczącą kwotę). Dyrektor, choć nie zarządza prywatną
korporacją tylko publiczną instytucją, zbył to słowami: „Pracownicy nie powinni
znać pensji innych”. Niepokoi nas również opisany w artykule przypadek
zastraszania delegatki opiekunów ekspozycji przez zastępczynię dyrektora ds
finansowych, Dorotę Mielcarek.
Dyscyplinarne
zwolnienie z pracy Marcina Szeląga zaraz po tym jak dyrektor dowiedział się, że
złożył on przeciwko niemu pozew ws nieuzasadnionej degradacji, odczytujemy w
kategoriach osobistej zemsty. Zdegradowany i dyscyplinarnie zwolniony został
naukowiec, któremu MKiDN w tym samym czasie przyznało medal Gloria
Artis.
Dyrektor
udowodnił, że nie tylko nie radzi sobie z programem kierowanej przez siebie
instytucji, ale również z panującymi w niej relacjami pracowniczymi. Nie
pozwólmy na to, żeby w publicznych instytucjach kultury rozwiązywano spory
metodami degradacji i „dyscyplinarek”, poniżania i zastraszania
pracowników!
Jako
OFSW oraz Komisja Środowiskowa Pracowników Sztuki OZZ IP wspieramy Marcina
Szeląga, który powinien – uważamy – zostać natychmiast przywrócony do pracy, na
zajmowane wcześniej stanowisko kierownika Działu Edukacji. Pensje wszystkich
opiekunów ekspozycji, których pozycja negocjacyjna z pracodawcą w MNP jest
najsłabsza, powinny zostać wyrównane przynajmniej do kwoty 1750 zł. Dyrekcja
powinna natychmiast zaniechać wszelkich praktyk o charakterze mobbingowym. To
wszystko i tak nie rozwiąże jednak problemu wieloletniej inercji programowej
muzeum. Dlatego uważamy, że w poznańskim Muzeum Narodowym należy przeprowadzić
kontrolę. Jeżeli w jej wyniku potwierdzone zostaną powyższe zarzuty jak
najszybciej powinien zostać rozpisany konkurs na stanowisko dyrektora tej
instytucji.
Sekretariat Obywatelskiego Forum Sztuki Współczesnej
Prezydium Komisji Środowiskowej Pracowników Sztuki OZZ Inicjatywa Pracownicza
1Karolina Koziołek, „Poniżanie i
zastraszanie w Muzeum Narodowym w Poznaniu”, „Głos Wielkopolski”, 2 listopada
2015, http://www.gloswielkopolski.pl/artykul/9049188,ponizanie-i-zastraszanie-w-muzeum-narodowym,id,t.html?cookie=1
piątek, 30 października 2015
Protest w sprawie zwolnienia Leszka Golca w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku
List otwarty do
Ministry Kultury i Dziedzictwa Narodowego Małgorzaty Omilanowskiej
Stanowczo
protestujemy przeciwko zwolnieniu wybitnego Artysty oraz wieloletniego promotora
kultury, kuratora oraz współtwórcę Centrum Rzeźby Polskiej - Leszka Golca ze
stanowiska kuratora w CRP w Orońsku.
Decyzje (w
szczególności te personalne) podejmowane w ostatnich dniach przez kończącego
swoje urzędowanie dyrektora Jana Gagackiego są w naszym przekonaniu osobistą
zemstą na pracownikach. W szczególności chodzi o te osoby, które w opinii
Gagackiego nie wykazały się wystarczającą "lojalnością" wobec jego osoby. Zachowanie to nosi wszelkie znamiona
mobbingu, a decyzje o rozwiązaniu umów o pracę są podejmowane z rażącym
naruszeniem obowiązujących przepisów prawa pracy.
Domagamy się
również przeprowadzenia kontroli w zakresie legalności podejmowanych przez
kończącego urzędowanie dyrektora Gagackiego decyzji dot. zwolnień pracowników,
które w naszej opinii są dowodem na jawne łamanie elementarnych praw
pracowniczych.
Obecna sytuacja w
tej instytucji wymaga podjęcia zdecydowanych działań, dlatego apelujemy do
Ministerstwa Kultury i Dziedzictw Narodowego o jak najszybsze przekazanie
obowiązków Eulalii Domanowskiej, która wygrała przeprowadzony w tym roku konkurs
na dyrektora Centrum Rzeźby Polskiej. http://bip.mkidn.gov.pl/pages/posts/komunikat-1528.php?p=10
Obywatelskie Forum
Sztuki Współczesnej
oraz
Członkowie Rady
Programowej CRP w Orońsku
Kamil
Kuskowski
Dorota
Monkiewicz
Jaonna
Kiliszek
piątek, 23 października 2015
Apel Obywatelskiego Forum Sztuki Współczesnej do Prokuratora Generalnego, Prokuratury Okręgowej w Słupsku oraz Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka
Sprawa Władysława Kaźmierczaka oraz Ewy Rybskiej została opisana przez Piotra Żytnickiego na łamach „Gazety Wyborczej”:
Sytuacja, której od wielu lat doświadczają artyści Władysław Kaźmierczak i Ewa Rybska, stanowi bezprecedensowy przykład łamania jednego z podstawowych praw człowieka jakim jest prawo do uczciwego procesu sądowego. Prawo to, mimo iż jest gwarantowane w wielu tekstach konwencji międzynarodowych podpisanych przez RP, w tym przypadku pozostało całkowicie martwe.
Próba zniszczenia kariery zawodowej oraz dobrego imienia dwojga artystów, jest dowodem na to jak łatwo instytucje państwa poddają się politycznym manipulacjom. W tym przypadku wyolbrzymiono błahe zarzuty do rozmiarów uzasadniających uruchomienie procedur przewidzianych do ścigania groźnych przestępców.
Nie mamy wielkiej nadziei na wyciągnięcie konsekwencji wobec odpowiedzialnych za sytuację, która dotknęła cenionych członków naszego środowiska. Niemniej apelujemy do wszystkich, którzy są w stanie udzielić Władysławowi Kaźmierczakowi oraz Ewie Rybskiej pomocy prawnej, szczególnie do Helsińskiej Fundacji praw Człowieka.
Solidaryzując się Władysławem Kaźmierczak i Ewą Rybską, których życie oraz kariery zawodowe zostały całkowicie zniszczone przez wymiar sprawiedliwości (są oni od ośmiu lat nieobecni w polskim obiegu artystycznym, co stanowi ogromną stratę dla rodzimej sceny performance), mamy nadzieję, że sprawa znajdzie w końcu pozytywne zakończenie. Chcielibyśmy mieć pewność, nie tylko jako artyści podejmujący tematy społeczne i polityczne, ale przede wszystkim jako obywatele Polski, że nie będziemy musieli szukać – jak Kaźmierczak i Rybska – ochrony w sądach innych krajów europejskich przed wymiarem sprawiedliwości własnego państwa.
Zwracamy się z prośbą do Prokuratora Generalnego o przyjrzenie się postępowaniu słupskiej Prokuratury Okręgowej ws. Władysława Kaźmierczaka i Ewy Rybskiej, które - jak podejrzewamy - zostało mocno upolitycznione, oraz rozważenie wycofania oskarżeń wobec duetu artystów performance, co umożliwi im uczestnictwo w polskim obiegu artystycznym, z którego zostali – wskutek zastosowania metod niebezpiecznie przypominających standardy prawne powszechne na Białorusi – wykluczeni.
Zachęcamy artystów, krytyków, kuratorów oraz dyrektorów instytucji kulturalnych, a także ludzi niezwiązanych ze środowiskiem artystycznym, o wsparcie naszego apelu. Pamiętajmy, że każdy z nas może paść, podobnie jak Władysław Kaźmierczak oraz Ewa Rybska, ofiarą poddawanego naciskom politycznym wymiaru sprawiedliwości.
Sekretariat Obywatelskiego Forum Sztuki Współczesnej
poniedziałek, 12 października 2015
List otwarty (kolejny) do prezydenta Torunia w sprawie konkursu dyrektorskiego w CSW Znaki Czasu
Szanowny Panie Prezydencie
Niestety nie doczekaliśmy się odpowiedzi na kolejne listy w sprawie konkursu na dyrektora CSW Znaki Czasu w Toruniu, które do Pana przesyłaliśmy.
Jako Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej, reprezentujemy środowisko artystów wizualnych, ludzi którzy swoją pracą na co dzień wypełniają programy instytucji takich jak toruńskie CSW.
Regularnie patrzymy na frustrujące sytuacje, gdy konkursy wygrywają najlepsi koledzy lokalnej władzy a nie najlepsi kandydaci. Później przez wiele lat widzimy jak publiczne pieniądze są przez nich marnotrawione na miałkie programy i chybione decyzje.
Słabość i nieskuteczność procedur odwoławczych powoduje, że jedynie konsekwentne nagłaśnianie tych nieprawidłowości może mieć jakiś pozytywnych skutek.
Na pewno zaskoczy Pana, fakt że my również czytamy ustawy i rozporządzenia – szczególnie te które regulują zasady przeprowadzania konkursów. Znajdujemy tam jednak zupełnie inne treści, które nie pozwalają się nam zgodzić z wypowiedziami rzeczniczki UM w Toruniu, która w Pana imieniu zabrała głos w mediach.
Otóż na podstawie żadnego obowiązującego przepisu nie da się uzasadnić utajnienia procedury konkursowej. Rozporządzenie MKiDN w sprawie organizacji konkursów mówi wyraźnie, że „Protokół z posiedzenia komisji, zawierający informacje o przebiegu obrad i podjętych ustaleniach, podpisują członkowie komisji obecni na posiedzeniu. Protokół jest jawny”. Proszę żeby wyjaśnił Pan nam i opinii publicznej dlaczego akurat w rozpisanym przez Pana konkursie wszystko zostało objęte tajemnica godną co najmniej przetargów zbrojeniowych?
Czujemy się też obrażeni sugerowaniem, że nie doceniamy osiągnięć i potencjału rekomendowanych kandydatów. Otóż z naszych informacji wynika, że próg do rekomendacji był wyznaczony na poziomie 60% maksymalnej ilości punktów. W znanych nam systemach edukacyjnych taka ilość nie wystarcza nawet na zaliczenie najprostszego testu czy kartkówki. Proszę tego nie prostować. Wystarczy nam opublikowanie wspomnianego protokołu.
Jesteśmy również zniesmaczeni Pana wypowiedziami o naciskach jakie rzekomo próbuje na Panu wywrzeć Ministra Kultury prof. Omilanowska. W pełni ją w tej sytuacji popieramy, gdyż wezwanie do przestrzegania obowiązującego prawa może być potraktowane jako nacisk tylko przez ludzi głęboko przekonanych o swojej bezkarności.
To już druga taka sytuacja, która ma miejsce podczas organizowanego przez Pana konkursu na dyrektora CSW Znaki Czasu. Chyba już najwyższy czas by ta instytucja przestałą być ofiarą politycznych manipulacji i zaczęła funkcjonować zgodnie z misją do której została powołana.
Żądamy unieważnienia konkursu albo rekomendacji dla kandydata, który zdaniem komisji wygrał ten konkurs.
Z poważaniem
OFSW
Niestety nie doczekaliśmy się odpowiedzi na kolejne listy w sprawie konkursu na dyrektora CSW Znaki Czasu w Toruniu, które do Pana przesyłaliśmy.
Jako Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej, reprezentujemy środowisko artystów wizualnych, ludzi którzy swoją pracą na co dzień wypełniają programy instytucji takich jak toruńskie CSW.
Regularnie patrzymy na frustrujące sytuacje, gdy konkursy wygrywają najlepsi koledzy lokalnej władzy a nie najlepsi kandydaci. Później przez wiele lat widzimy jak publiczne pieniądze są przez nich marnotrawione na miałkie programy i chybione decyzje.
Słabość i nieskuteczność procedur odwoławczych powoduje, że jedynie konsekwentne nagłaśnianie tych nieprawidłowości może mieć jakiś pozytywnych skutek.
Na pewno zaskoczy Pana, fakt że my również czytamy ustawy i rozporządzenia – szczególnie te które regulują zasady przeprowadzania konkursów. Znajdujemy tam jednak zupełnie inne treści, które nie pozwalają się nam zgodzić z wypowiedziami rzeczniczki UM w Toruniu, która w Pana imieniu zabrała głos w mediach.
Otóż na podstawie żadnego obowiązującego przepisu nie da się uzasadnić utajnienia procedury konkursowej. Rozporządzenie MKiDN w sprawie organizacji konkursów mówi wyraźnie, że „Protokół z posiedzenia komisji, zawierający informacje o przebiegu obrad i podjętych ustaleniach, podpisują członkowie komisji obecni na posiedzeniu. Protokół jest jawny”. Proszę żeby wyjaśnił Pan nam i opinii publicznej dlaczego akurat w rozpisanym przez Pana konkursie wszystko zostało objęte tajemnica godną co najmniej przetargów zbrojeniowych?
Czujemy się też obrażeni sugerowaniem, że nie doceniamy osiągnięć i potencjału rekomendowanych kandydatów. Otóż z naszych informacji wynika, że próg do rekomendacji był wyznaczony na poziomie 60% maksymalnej ilości punktów. W znanych nam systemach edukacyjnych taka ilość nie wystarcza nawet na zaliczenie najprostszego testu czy kartkówki. Proszę tego nie prostować. Wystarczy nam opublikowanie wspomnianego protokołu.
Jesteśmy również zniesmaczeni Pana wypowiedziami o naciskach jakie rzekomo próbuje na Panu wywrzeć Ministra Kultury prof. Omilanowska. W pełni ją w tej sytuacji popieramy, gdyż wezwanie do przestrzegania obowiązującego prawa może być potraktowane jako nacisk tylko przez ludzi głęboko przekonanych o swojej bezkarności.
To już druga taka sytuacja, która ma miejsce podczas organizowanego przez Pana konkursu na dyrektora CSW Znaki Czasu. Chyba już najwyższy czas by ta instytucja przestałą być ofiarą politycznych manipulacji i zaczęła funkcjonować zgodnie z misją do której została powołana.
Żądamy unieważnienia konkursu albo rekomendacji dla kandydata, który zdaniem komisji wygrał ten konkurs.
Z poważaniem
OFSW
Subskrybuj:
Posty (Atom)